Marzyć o wolno
Grzomba-Zamlewska Ewelina
Trafiłam w pustkę
bez powietrza
by móc oddychać
bez wody
by móc przeżyć
Kraina bez chęci do życia
Pełna nico
Trafiłam w pustkę
bez powietrza
by móc oddychać
bez wody
by móc przeżyć
Kraina bez chęci do życia
Pełna nico
Po puchu białym, co z nieba spadł
Pięknymi snami po brzeg wypełnione
Przez puste miasto mknął złote sanie.
Któż nie chciałby do nich wsiąść,
Wtulić się w derkę utkaną ze snów
Woźnicy krzyknąć „cwałem przed siebie!”
Soplami zła przybrane mijać uliczki
Złotymi saniami przez cieni zaułki
Płozami miażdżąc smutne muldy.
Lecz nie zatrzyma sań stangret mądry
On z kozła inny horyzont ma
Widzi, że chętnych jest cała masa,
Wie, że koń dobry w zaprzęgu sam
Nie uciągnąłby z nimi sań.
Przez puste miasto mknął złote sanie…
–
II.03
A może jednak, a może tak
rację on ma, że ona
A może nie, może nie
każdy się myli, na pewno się myli…
A może idź, nad morze idź
i wypłacz swe nieszczęścia
A może ona, nad morzem ona
nad morzem ona będzie
i otrze łzy, te czarne łzy
zapłoną wasze serca
A może ty, a może ona
ona i ty to jedno
I czeka tylko, tylko czeka
Że powiesz jej, a może jednak?
Całą dobę jak stacja benzynowa
Myślami wtulony w poduszkę
Biję się ze świadomością tego co mam
By rano znów obudzić się jako dojrzały motyl
I przyjąć to ze stoickim spokojem
Łatwo jest filozofować kiedy to wszystko za nami
Kiedy wielcy tego świata odcisnęli swoje piętno
Przybili pieczątki jak lekarz na recepcie
Nie do zrealizowania
Wielki jest ten nasz świat
Chwalmy go póki możemy
Chwalmy póki starczy nam sił
Póki tchu starczy w piersiach
Póki my żyjemy
Czy wiecie co to jest muzyka ?
Jest to coś czego wyrazić się słowami nie da.
Muzyką jest to co w naszym sercu rodzi się i rozkwita.
Jest w każdym z nas od podnóża gór aż do nieba.
Słysząc ptaki ćwiierkające,
w swych uszach melodię mam.
Słysząc fale o brzeg się obijające,
w mych uszach melodia gra.
Jakaż ona jest piękna,
dla mych uszu przyjzna.
Niekiedy barwna jak natury sukienka,
a nieraz spokojna i poważna.
Tego piękna wyrazić się nie da,
tego co w naszej Polsce spoczywa.
By poznać to tyle czasu trzeba,
lecz, gdy poznasz będziesz szczęśliwy bądź szczęśliwa.
Zakochasz się w pięknie, które spoczywa w duszy ojczyzny naszej,
w szumie fal, śpiewie natury i ciszy.
Popłyniesz w głąb wiedzy,
o nie tej Polsce, lecz starszej,
której nie poznali jeszcze wszyscy.
Poznasz ją całą - przez mowe przyrody, ludzi i ważne wydarzenia,
przez blizny, które są pozostałością okaleczeń skóry,
przez cofnięcie się w przeszłość - w czasy zapomnienia.
Wtedy sie dowiesz co tak naprawde się stało,
że Polska nie była tak piękna,
że w naszej ojczyźnie nic radosnego nie rozbrzmiewało,
że wtedy jeszcze nie była taką wesołością rozkwitnieta.
Okaleczono ją bardzo poważnie,
bo uchowała nas od zguby.
Za niewinność Boże! Jak to było straszne.
Teraz jednak jest znakiem naszej chluby.
Zewsząd jest zadbana.
Wszędzie przyroda żyje.
Polsko! nasza ukochana.
W Tobie serce pogodne nadal bije !