Cierpienia (tłumaczenie poematu Matyldy Wesendonck)

Główczyk Robert

Słońce, każdy wieczór opłakuje
Złotym blaskiem oko twoje,
Gdy na zimną morza taflę
Drogą śmierci zawędruje.

Lecz na powrót zaskrzysz z Eos
Na niebieskim chmur całunie
W wiecznej ognia krwawej łunie
Jak zwycięski, jasny Heros!

Ach, wiec po cóż moje tęskne żale,
Po cóż serce moje pęka:
Skoro słońca to udręka,
Skoro słońce ginie w chwale?

Jeśli śmierć jest tylko drogą do istnienia,
A radość wszelka dzieckiem jest udręki:
Jakież wielkie są me dzięki
Dla natury za cierpienia!

Główczyk Robert - inne:

One response so far

komentarz do “Cierpienia (tłumaczenie poematu Matyldy Wesendonck)”

  1. bellaon 16 listopada 2011 at 21:35 1

    tłumaczenie bardzo dalekie od oryginału, stąd nie rozumiem zaburzeń rytmu w wierszu

Trackback URI | Comments RSS

twoja opinia