Lament

Różewicz Tadeusz

Zwracam się do was kapłani
nauczyciele sędziowie artyści
szewcy lekarze referenci
i do ciebie mój ojcze
Wysłuchajcie mnie.

Nie jestem młody
niech was smukłość mego ciała
nie zwodzi
ani tkliwa biel szyi
ani jasność otwartego czoła
ani puch nad słodką wargą
ni śmiech cherubiński
ni krok elastyczny

Nie jestem młody
niech was moja niewinność
nie wzrusza
ani moja czystość
ani moja słabość
kruchość i prostota

mam lat dwadzieścia
jestem mordercą
jestem narzędziem
tak ślepym jak miecz
w dłoni kata
zamordowałem człowieka
i czerwonymi palcami
gładziłem białe piersi kobiet.

Okaleczony nie widziałem
ani nieba ani róży
ptaka gniazda drzewa
świętego Franciszka
Achillesa i Hektora
Przez sześć lat
buchał z nozdrza opar krwi
Nie wierzę w przemianę wody w wino
nie wierzę w grzechów odpuszczenie
nie wierzę w ciała zmartwychwstanie

7 responses so far

komentarzy 7 do “Lament”

  1. martaon 14 maja 2009 at 10:08 1

    bardzo ciekawa strona;)

  2. martaon 14 maja 2009 at 10:11 2

    ta stronka przyda mi się do pisania pracy maturalnej ;D
    dzięki wielkie ;)

  3. Onaaaon 06 kwietnia 2010 at 17:19 3

    mi również :) dziękuje:)

  4. ewaon 12 kwietnia 2010 at 19:12 4

    różewicz jest wielki

  5. Porzeczkaon 29 kwietnia 2010 at 19:15 5

    Mój ulubiony poeta, a to jeden z moich ulubionych wierszy. Jeśli poezja to tylko Różewicz.

  6. kłopson 04 lutego 2011 at 11:30 6

    lubię klopsy

  7. aniaon 12 kwietnia 2012 at 17:08 7

    mi się nie przydała

Trackback URI | Comments RSS

twoja opinia