kwiecień, 2009

….(moje życie..)

Gładysz Basia

moje życie jest jak dziecięcy obrazek,który po wyjęciu z ramek ląduje na jesiennej ulicy. niech ktos go wreszcie podniesie lub zdepcze do konca!

No responses yet

Ach powiedz

Asnyk Adam

Ach, powiedz, powiedz! jaki Bóg
W nadziemskie ubrał cię szaty,
Abyś w piękności zbrojna łuk
Zburzyła promienne światy?
 
Ach, wobec ciebie nie ma nic!
Ty łamiesz prawa odwieczne,
I przed jasnością twoich lic
Promienie gasną słoneczne.
 
Niebiosa, ziemia, błękit wód, -
Wszystko przepada i ginie,
Gdy ty w piękności zbrojna cud
Stajesz na światów ruinie.
 
Olśniewasz wszystkie światy trzy
Białością swojego łona,
Rozkoszy dreszczem ziemia drży,
Kiedy obnażysz ramiona.
 
Z ust twoich pijąc słodycz róż,
Z pragnienia umrzeć by trzeba,
Ich ogień wstrząsa światem dusz
I pali najwyższe nieba.
 
A któż z śmiertelnych może znieść
Twą piękność w całym rozkwicie?
Kto może oddać tobie cześć
I jeszcze zachować życie?
 
Kto może myślą pieścić skroń,
Twych włosów bawić się splotem,
Kto pić namiętną może woń
I jeszcze nie umrzeć potem?
 
Tak jak konwalii biały kwiat
Usycha na twoim łonie,
Tak każdy zginąć byłby rad
Z uśmiechem szczęścia przy zgonie.
 
Lecz widząc ciebie, odejść znów
W samotne ziemi obszary…
Na te męczarnie nie ma słów,
I nie ma straszniejszej kary!
 
Więc powiedz, powiedz! jaki Bóg
Zrobił cię światów królową?…
Bo ja chcę umrzeć u twych nóg,
Byś mnie wskrzesiła na nowo!

l styczeń 1870

No responses yet

Ostatni oddech

Kasperski Krzysztof

Westchnął jękliwie i wraz ze świszczącym powietrzem
uszło z niego życie.
Uleciało jak dym przerywając ciszę połamaną
o grzechy wiernych.
Odpłynęło pospiesznie z grymasem spełnienia na twarzy.
Odeszło tam, gdzie…
Dobranoc ; powiedział diabeł.

No responses yet

Zima (MC)

Czapliński Marek

Miło jest, gdy śnieżek prószy,
Zakładaj czapkę na uszy,
Bierz narty i tuż za domem,
Zjeżdżaj z góreczki slalomem.

Albo na śledzia sankami,
Z tyłu steruj zaś nogami,
bo może być niewesoło,
Gdy się zderzy płot i czoło!

Są też Święta podczas zimy,
Opłatkiem się podzielimy,
Pierwszą gwiazdkę wypatrzymy
I siądziemy wśród rodziny.

No responses yet

Dzwonek

Hillar Małgorzata

Kiedy wreszcie odszedłeś
zielony czajnik
długo śpiewał radosna melodię
aż pokrywka tańczyła

Zaczęłam chodzić
po ścianach

Nikt nie mówił
Co robisz
Normalni ludzie
nie chodzą po ścianach

Potem karmiłam
głodną podłogę
sypiąc w szpary
cukier

Mieszałam głośno herbatę
a szklanka dźwięczała
jak dzwonek
zagubionej w górach owcy

No responses yet

Older Posts »