październik, 2009

życzenia

Darewicz Olga

z mego serca
z mojej duszy
płyną dziś te słowa
zawsze zdrowy bądź,
wesoły
z przyjaciółmi idź przez życie
i choć pod czasu do czasu
wspomnij o mnie należycie.

No responses yet

Po

Koroszewska Anna

Rozstania ucz

No responses yet

Pieśń ze środka miasta

Wierzyński Kazimierz

O Boże, zbaw mnie ze Świętokrzyskiej,
Ze środka miasta, z potopu kamieni,
Z wilgoci murów słotnej i śliskiej,
Z posuchy skwarów, z dusznej agonii,
Z szarości życia i monotonii,
Z gwałtu, pośpiechu, który nie zmieni
Tego, do czegośmy przeznaczeni
I który w uszach, jak popłoch, dzwoni.

Zbaw mnie od wystaw z starymi książkami,
Z markami, mapami i globusami,
Od statystyk importu, eksportu,
Od szkieletu z wykresem krążenia krwi -
Ratuj nas żywcem zamurowanych,
Na wiecznie to samo skazanych,
W każdym oknie zapatrzonych,
W każdej ulicy zgubionych,
Szalonych i obłąkanych
Od tylu dni.

Pod czaszką dachów blaszaną
Wysechł nam mózg i sypie się kurzem,
Ciężko w kamieniach budzimy się rano,
Udławieni, jak kneblem, każdym podwórzem,
I nie ma już sił, by dzwignąć te mury,
W piwnice się zaprzeć, oddychać kominem,
Kręcić windami jak wiatrakami, jak młynem,
Kołować, wirować tą panoramą
I wiedząć codziennie o tem
Od rana do nocy z powrotem
Bez krzyku, bez słowa, bez skarg,
Powtarzać to samo, to samo
I tylko w upalny wieczór niedzieli
Rykowiskiem napełniać na karuzeli
Rozkołysany luna-park.

Ratuj nas
Z konwulsji zastygłych kamieni,
Pozwól zdjąć z pleców mury,
Wyjść z tej ulicy, co pali nam stopy
Asfaltem wszystkich placów Europy,
Pozwól wyzwolić, ocalić człowieka
Z gorączki, z popłochu, z nieprzytomności.
Niech stąd uchodzi, niech stąd ucieka,
Niech wszystkich zwoła i wyprowadzi
Bezludnym, pustym wieczorem
Z miasta kamiennym tkniętego pomorem
Na emigrację wolności.

…I potem, gdy wróci zwykły przechodzień
Tą samą drogą w wąwóz ulicy,
Którą wlókł stopy kamienne co dzień,
Potem wśród pustki, bezludzia i ciszy
Zedrzyj przed nim znad miasta zasłony,
Poświeć i olśnij go ostrym błyskiem -
Niech wtedy stanie nagle zdumiony
I niech w radości wielkiej i wszystkiej
Zapach poczuję swobody słonej
I niech zobaczy, - usłysz nas, Boże! -
Morze, - morze, - morze -
Na Świętokrzyskiej!

No responses yet

Smutna pogoda

Michalski Krzysiu

Za oknem pada deszcz
Jest szaro, ponuro
Po szybach biją krople wody
Jakby chciały się dostać do środka

Słychać tylko grzmoty
Bez przerwy coś błyska mi w oczy
Myślę sobie: już nic mnie nie zaskoczy
Ta pogoda mnie dołuje

Przez nią jest mi źle
Przez nią jest mi smutno
Przypominają mi się najgorsze chwile życia
nie mam już nic do ukrycia

Porywa mnie fala smutku
Oszustwa, zła i nienawiści
Ciągle nie mogę pogodzić się z rzeczywistością
Choć uważam, że życie jest wielką radością

Moje myśli przypominają wodospad
Wszystko naraz przymyka przez moją głowę
Staram się trochę uspokoić
Ale nie mogę

Zadręcza mnie przeszłość
Przyszłość, a także i teraźniejszość
Nie wiem, co będzie jutro
I chyba już nie chcę wiedzieć;

Zobaczymy, co się stanie
Jestem dobrej myśli

No responses yet

Bydgoskie Stare Miasto

Szpinda Anna

Bydgoszcz ; miasto królewskie, grodzie rozciągniony
z zachodu ku wschodowi, puszczą otoczony.
Wypełniasz Brdy dolinę, wkraczasz na jej zbocza,
wspierasz się o brzeg Wisły i lasów pobocza.
Prawa miejskie Ci nadał król Kazimierz Wielki,
co zapoczątkowało rozwój grodu wszelki.
Siedem wieków wzrastałaś nabrawszy urody,
o czym mogą zaświadczyć Brdy lustrzane wody.

Ktokolwiek chce podziwiać Twe osobliwości
niechaj na Starym Rynku niezwłocznie zagości.
Od strony Brdy góruje pięćsetletnia Fara,
wierny świadek wydarzeń, których co niemiara
nie szczędziła historia. Ogrom twego męstwa
symbolizuje Pomnik Walki i Męczeństwa.
Styl kamienic mieszczańskich i gmachu Ratusza
klasycystycznym kunsztem zachwyca i wzrusza.

Ulice staromiejskie !: Długa, Jezuicka,
Kazimierza, Przyrzecze, Bernardyńska, Grodzka,
Ku Młynom, Pod Blankami, Jagiellońskie Wały.
Wyście od średniowiecza swój rozkład dostały.
Przy was wyrosły mury, których zabudowa
najpierw była gotycka, z czasem barokowa.
Niektóre z nich, co przeszły wojen perturbacje
zyskały w przebudowie młodsze elewacje.

Nad Brdą ponad dwa wieki, przy Grodzkiej ulicy,
stoją spichrza ryglowe, jak orędownicy
handlu i dobrobytu. Zboże w nie sypano
z Wielkopolski i Kujaw, a potem spławiano
poprzez Kanał Bydgoski, Noteć do Szczecina.
Kanał ten co z natury Wisłę z Odrą spina,
miał też tło polityczne - z zaborców planami
wiązał ekonomicznie gród nad Brdą z Niemcami.

Urocza Wyspo Młyńska! perło wymarzona,
dwiema odnogami Brdy w pierścień okolona.
miałaś sławną mennicę. Tu przed trzystu laty
bito talary, grosze, tymfy i dukaty.
Spichrze, domek młynarza wraz z młynem kaszowym
są reliktem przeszłości dwu - i trzywiekowym.
Muzeum Okręgowe w sławnym Spichrzu Białym
łączy rzemiosło z sztuką, w związku doskonałym.

Przy dalszej Brdy odnodze, z południowej strony,
naprzeciw Wyspy Młyńskiej, w szereg ułożony
kompleks budynków starych - z troską odnawiany
by Wenecji Bydgoskiej wrócić blask jej dany.
Te urocze zakątki bydgoskiej Starówki
prowadzą między sobą ciekawe rozmówki,
przepełnione historią. Część z nich podsłuchałam,
wzięłam pióro i kartkę, wszystko to spisałam.

kwiecień, 2004

2 responses so far

Older Posts »