Preludium.
Graczyk Karol
Już dawno śpisz, a ja ciągle czekam
Na cichy szept Twoich warg.
Patrzę na iskry tlące się w oddali,
Wśród tych płomieni jesteśmy tacy mali,
A jednak odwagę mamy, by pukać do bram raju.
Wrota otwarte są tylko sekundy,
Lecz preludium wieczne.
Coraz piękniej słowa spływają po Twoim czole,
Spadając na mnie,
Bo ja tak wszak wolę,
Zacząć u góry, a skończyć na dole.
Graczyk Karol - inne:
One response so far
z tego co wiem to nie są wiersze autora, któremu się je przypisuje.