Mój Anioł

10:01 - Szynter Aneta

Szynter Aneta

co rano całujesz mnie w czoł
bezbarwne usta zmoczone rosą
czuję twój oddech tuż przed moją twarzą
zapewne patrzysz na mnie z żalem

wyobrażam sobie kolor twych oczu
czy też są puste, jak wszystko, co wypełnia twe ciało
odgarniasz mi włosy swą wilgotną dłonią
opuszkami palców dotykasz mych ust

wzdychasz z nadzieją, by ujrzeć na nich uśmiech
bezszelestnie wzruszasz ramionami
odczuwam przyjemny powiew z twojej strony
później przytulasz mnie swoimi skrzydłami
po czym oboje błogo zasypiamy

No responses yet

Trackback URI | Comments RSS

twoja opinia