Mój Anioł
Szynter Aneta
co rano całujesz mnie w czoł
bezbarwne usta zmoczone rosą
czuję twój oddech tuż przed moją twarzą
zapewne patrzysz na mnie z żalem
wyobrażam sobie kolor twych oczu
czy też są puste, jak wszystko, co wypełnia twe ciało
odgarniasz mi włosy swą wilgotną dłonią
opuszkami palców dotykasz mych ust
wzdychasz z nadzieją, by ujrzeć na nich uśmiech
bezszelestnie wzruszasz ramionami
odczuwam przyjemny powiew z twojej strony
później przytulasz mnie swoimi skrzydłami
po czym oboje błogo zasypiamy
Szynter Aneta - inne:
No responses yet