Niewiadoma
Szynter Aneta
Do okoła same znaki zapytania
i na złość nikt nie ma własnego zdania.
Same bezsensowne przemyślenia,
nie mające celu i wyjaśnienia.
Ciężkie westchnienia, nawał duszy i jej potępienia,
wprowadzają mnie na drogę zagubienia.
Bezradność na ludzkie cierpienia,
sprawiają, że czuję się niepotrzebna.
Obolałe serce, bezsilne do kolejnego zaistnienia,
resztka uciech znikająca w chaos życia.
Sens prawdy w kłamstwo przerodzona,
gra spojrzeń w intrygę zmieniona.
Żal oglądać się w lustrze niespełniona,
po co mi one, jeśli z moją naturą niezgodna.
Nadszedł czas zrezygnowania,
rzeczywistości pożegnania.
Szynter Aneta - inne:
No responses yet