kwiecień, 2010

Ważne

Twardowski Jan

Nie zapomnij o parasolce
bo się na chmurę zbiera
sprawdź czy masz chociaż pięć złotych w kieszeni
i to co tak ważne
jak chleb słońce ziemia
ucałuj upokorzenie
i po kolei zmartwienia

No responses yet

boże na wysokości i ty kochany

Czekanowicz Anna

boże na wysokości i ty kochany
może to pierwsza i ostatnia modlitwa
w ciemności niewypowiedzianego słowa
braku wiary

niech się dzieje co się ma dziać
i oto właśnie się modlę
skoro nie ja tworzę swój dzień i noc
skoro niedotykana niedotknięta mimochodem
rzucam spojrzenia obcym mężczyznom

gdybym mogła uwierzyć nie bałabym się tego dnia
w którym pozwolę czyjemuś ciału wejść
we mnie ale po to tylko
żeby aż do płaczu triumfu bolało to cudze pragnienie

i wtedy pełna okrucieństwa
jakie dane jest tylko kobietom
będę szeptać twoje imię niechcący
ale tak żeby słyszał i cierpiał

jak ja będę cierpiała że nie jest tobą
że to nie twoje ręce tak misternie
rzeźbią bruzdy na moim ciele
że to nie ty szepczesz najczulsze świństwa
jakie dać może tylko miłość

że to nie ty aż do krzyku rozpaczy
chcesz mnie poczuć dotykając
niedotknięta która z uśmiechem
wybaczającym chłopięce zapatrzenie
lekka wstaję i idę dalej

No responses yet

Don Juan W Piekle

Baudelaire Charles Pierre

Kiedy Don Juan zstąpił nad wody wieczyste
I należnym obolem opłacił Charona,
Ponury żebrak z okiem dumnym jak Antysten
Pochwycił wiosła w silne i mściwe ramiona.

W sukniach rozpiętych i z obwisłymi piersiami
Kobiety udręczone wiły się gromadą
I pod żałobnym firmamentem w ślad za nim
Ciągnęły z wyciem niby wielkie ofiar stado.

Sganarel o zapłacie ze śmiechem nadmienił,
Kiedy Don Ludwik na tych brzegach nieszczęśliwych
Wskazywał drżącym palcem tłumom błędnych cieni
Złego syna, co szydził z jego włosów siwych.

Czysta, chuda Elwira, okryta żałobą,
Przy małżonku niewiernym i kochanku drżąca,
Błagała go o uśmiech, w którym by na nowo
Zalśniła pierwszych przysiąg słodycz przejmująca.

Wyprostowany, w zbroi kamiennej, przy sterze,
Mąż wyniosły na czarnej wodzie bruzdę znaczył,
Lecz spokojny bohater, wsparty na rapierze,
Śledząc za falą, widzieć nic więcej nie raczył.

No responses yet

Drabina do wchodzenia

Białoszewski Miron

Może zabraknąć szczebli,
można zamknąć oczy
i wchodzić, można wtedy spać,
przyśni się wchodzenie
i spadanie, trzeba się podnosić,
to i tak nic,
najpierw trzeba się bić
i od siebie
i odpadać
potem bić się
i spadać,
potem wchodzić
i nie spadać,
potem się obudzić
do niczego, do niczego.

No responses yet

Osobiste

Gręblowska Danuta

Wypaliło się cenne źródło życia
Spłonął duch radości, miłości, i wiary
W zgliszczach iskierki się dopalają
Pogorzelisko pachnie smutkiem i
czarną chryzantemą
Zostało nic straciło się wiele
Krzyczało się głośno nie usłyszał nikt
Podeptali popioły
…tam jeszcze przecież tliły się marzenia
Już nikt nie odkryje
jak mogło być pięknie
Już nikt nie chciał dać szansy
na powrót zza drzwi, bram pustki
i poczucia ciemności
Już każdy zamknął swoje bijące serce
Na koniec już wiatr rozniósł popioły….

No responses yet

Older Posts »