Tętent.
Graczyk Karol
Ja już byłem tam, gdzie tętent serc,
Gdzie wschód słońca liliowy,
Zrozum, wróciłem, już po zachodzie,
Odpoczywam przed dniem.
Może można dać ten ból i kajdany,
Ograniczenia są przecie wszędzie.
Dostać jest miło te troski, te rany,
Bo jednak miłość to szczęście.
O tym nie wolno myśleć,
Czas w życie wprowadzić,
By chwila znów nie uszła,
By szczęście móc w sobie gromadzić.
Często mijamy się gdzieś
Idąc w zaułki swych dróg,
Spotkamy się tak jak dawniej,
Lecz nie wrócimy do tego znów.
Graczyk Karol - inne:
No responses yet