Ciotki

Pawlikowska-Jasnorzewska Maria

Ciotki nie były piękne, nie miały nic z wróżek.
Były dzielne, szczawiowe, barchanowe żony.
Nie miały złotych włosów ani cienkich nóżek,
ani oczu złowrogich o rzęsach zdziwionych.

Brały serio swe dzieci, kwiaty i owoce,
mężów trzymały krótko, perfum nie lubiły,
zasypiały spokojnie w księżycowe noce,
pełne kurzej tężyzny i jaglanej siły.

Jedynie ciocia Jola wiotka i pachnąca
przypominała wróżkę i paryską lalkę.
Chodziła w piórkach ptasich i tiulach ze słońca,
całowała, podnosząc gwiaździstą woalkę…

Wkrótce ją jakieś wichry żałosne rozwiały
wśród wiosennych błyskawic i szumów ponurych…
Zgrzebne ciotki płakały - lecz nic nie wiedziały,
jaki był smak miłości… trutki na szczury.

Maria Pawlikowska - Jasnorzewska

One response so far

komentarz do “Ciotki”

  1. justynaon 09 sierpnia 2010 at 10:43 1

    piękny wiersz i w dodatku prawdziwy też mam takie ciotki szkoda tylko że nie mam kogoś takiego jak ciocia jola

Trackback URI | Comments RSS

twoja opinia