Deszczowe łzy

21:05 - Szynter Aneta

Szynter Aneta

Pada deszcz-
patrzę przez okno
Przechodzi mnie dreszcz-
jest smutno

Spływają krople-
jedna za drugą
Nie myślę pochopnie-
one się gubią

Łączą się gładko-
ciągnąc pierwszą w dół
Wymijają się rzadko-
przecinają się w pół

Wreszcie gdzieś giną-
znikają zapomniane
Za nimi następne płyną-
lecz już nie te same

No responses yet

Trackback URI | Comments RSS

twoja opinia