Deszczowe łzy
Szynter Aneta
Pada deszcz-
patrzę przez okno
Przechodzi mnie dreszcz-
jest smutno
Spływają krople-
jedna za drugą
Nie myślę pochopnie-
one się gubią
Łączą się gładko-
ciągnąc pierwszą w dół
Wymijają się rzadko-
przecinają się w pół
Wreszcie gdzieś giną-
znikają zapomniane
Za nimi następne płyną-
lecz już nie te same
Szynter Aneta - inne:
No responses yet