Promyk
Wolniak Małgosia
Na rozdrożu życia dróg,
Gdzieś w oddali moich uczuć
Promień słońca przebił ciemna chmurę.
Wśród tych nieszczęść i rozterek pojawiłeś się Ty.
Kochający, zakochany, rozkochany.
Nieproszony przemknąłeś przez moje życie jak wicher.
Odwróciłeś je całe.
Przyszła burza i noc głęboka,
Promyk zgasł…
Co rozświetli moje smutne oczy?
Zniknąłeś w jednej chwili,
Zostawiłeś po sobie bałagan,
Kto teraz posprząta?
No responses yet