Z oddali
Bachur Izabela
Już mnie ciosy nie ranią,
Już nie,
Wcale nie czuję bólu…
Tylko odłamki emocji
Skrywane za resztkami uczuć
Czasem sie odezwą
Ostatkiem tchnienia,
Ale beze mnie,
Bo ja,
Ja stoję jakby z boku
I przyglądam się sobie
Z oddali
Już mnie ciosy nie ranią,
Już nie,
Wcale nie czuję bólu…
Tylko odłamki emocji
Skrywane za resztkami uczuć
Czasem sie odezwą
Ostatkiem tchnienia,
Ale beze mnie,
Bo ja,
Ja stoję jakby z boku
I przyglądam się sobie
Z oddali
Łączy nas cisza,
Dzieli pomówienie,
Krzyk,
Wir zdarzeń,
Szorskie spojrzenie…
Kilka liter
Tworzących przepaść,
Kilka gestów
bez znaczenie
I wrogie “Żegnaj!”
Zamiast “Do zobaczenia!”
Dreszcz na skórze miłości
Łączy ciało i duszę…
Lecz gdy masujesz
Zasięg mego wzroku,
To coś mnie w środku
Na pół rozdziera:
Na część zakochania,
I trochę rozsądku!
W ciemności tylko snop miłości biały,
Biały jak jasność blasku Twoich oczu,
Twoich oczu, które natchnienie dają,
Dają poczucie anielskiej słodyczy,
słodyczy ust Twoich,
Twoich cieni, które śledzą mnie na każdym kroku,
Kroku do Twego serca,
Serca, które jest przeznaczone,
Przeznaczone dla mnie,
Dla mnie jesteś Ty…
Ty!
Tags: Bachur, Dla Mnie, Izabela, Jak, Jest, Serca, Snop, Ty Ty, Ust
Ból w moim sercu
Paraliż w duszy
To Ty mnie karzesz
Gardząc wspomnieniami
Ja tylko suche łzy
Z oczu wyciskam
I czekam
I pragnę
I marzyć nie przestaje
Art Web Pages Wiersze Copyright © 2012 All Rights Reserved.