'Balas Sylwia'

To pojzaż sentymentalny 04

Balas Sylwia

widzę ich dwije na molo…
wtuleni w siebie,
szeptem wypowiadają miłosne zaklęcia.

TO PEJZAŻ SENTYMENTALNY

Zobaczyłam ich znowu…
na skraju piaskowej górki,
budujących dla siebie dom
przepełnony miłością…

TO PEJZAŻ SENTYMENTALNY

Powrócili ponownie…
pośród kwiatów i soczystejzieleni traw,
otuleni lekkim wiosennym wiaterkiem.
Wpatrzeni w siebie, mówili o nieskończonej miłości.

TO PEJZAŻ SENTYMENTALNY

Teraz widzę jego…
cicho zakrada sie tuz za plecami,
kładzie ręke na jej ramieniu…
gdy odwraca sie znika.

dlaczego to tylko sen ijej wyobraźnia..?

TO JA
i mój…

PEJZAŻ SENTYMENTALNY

No responses yet

płomyka blask

Balas Sylwia

Płomyka blask
gorący tak,
ogrzewa twoje dłonie.

Ta miłośc wolna jest jak ptak…
w raminach twych umyka czas,
ja w nich sie teraz schronie…

Miłosne nuty niech płyną w świat,
ty szczęśćie chwytaj w dłonie.

To MIŁOŚĆ?
Tak!
to ona wszak..
to ona teraz płonie.

No responses yet

powód

Balas Sylwia

Powód…
…Jest jak zachód,
to tylko moment na drodze
ku kolejnym wschodom słonca.

…Jest jak dotyk dłoni…
to krótka chwila zatracenia sie
w rozkszy trwania obok.

MIŁOŚC jedyny powód sam w sobie!

No responses yet

Zakazany owoc

Balas Sylwia

Dostałam owoc miłości…
Podarowali mi go…
Rzucając…
Tak mimochodem
Tak jak…
Rzuca się słowa na wiatr…

Pielęgnowałam go…
Kilka wyszeptanych słów,
Uścisków dłoni…
Na powitanie i pożegnanie.

Lecz przyszedł nagle…
Jak w złym śnie
Brutalnie wydarł owoc z mych rąk.

Rozdzielił go na pół,
Ręce mu nie zadrżały!

Swą część wyrzucił.
Leży gdzieś…
W szczerym polu?
Na dnie morza?
U zbocza góry?
Tam gdzie pomknęła wraz z wiatrem.

Taka…
piękna, dojrzała soczysta…

Drugą dał mi..

NIE MOGĘ JEJ PRZEŁKNĄĆ!

No responses yet

Manifest Mój

Balas Sylwia

Od wielu lat opływasz świat
Hej starcze,
Zejdź już z łodzi!
Wraz z biegiem fal,
Tak mija czas
Nie cofniesz biegu wody!

To nadszedł czas,
Dla młodych fal.
Bo woda płynie, płynie,
Więc nie krzycz już!
Nie patrzał w dal!
Świat swoim rytmem płynie
Już minął czas twych młodych lat,
Od źródeł znowu woda bije!

Normalnym jest, że zwiędnie liść,
Że, drzewo wyda nowe!
Szaleńczy bieg-
Sąd ty go znasz?
Czas z głowy zdjąć koronę !

J nie bądź zły,
Bo próżne łzy,
Ja biorę ich w obronę
Jak światem, świat -
Tak mija czas,
Czy wszystko już skończone?

No responses yet