'Beniamin Rafał'

deszcz (RB)

Beniamin Rafał

Siedząc samotnie przy otwartym oknie
Na wierzbę patrząc wiatrem smuganą
Na coś czekałem co dotknąć się nie da

Patrząc daleko na krańcu nieba
Chmura samotna deszczem płakała
Patrząc na miasto wiatrem smugane

Miasto daleko wiatrem smugane
Samotnie stało deszczem oblane
Czekało na coś co dotknąć się nie da
Miasto samotne na krańcu nieba

Choć szaro było chmura samotna
Na coś czekała co dotknąć się nie da
Ja miasto chmura i wierzba płacząca
Smugani wiatrem czekaliśmy słońca

Cisza nastała chmura płakała
Stojąc samotnie na gościa czekała

Gościu samotny co dotknąć się nie dasz
Noc rozwiej i ciemność ciepła nam trzeba…

No responses yet

Kwiatek (RB)

Beniamin Rafał

Wśród zielonej trawy
Na olbrzymiej łące
Niebieski kwiatek
Piął się gdzie słońce
Wysoko świeciło
Chmurkami przykryte
Raz promyk
Raz kropla
Piękne wiódł
Życie.

Dnia pewnego
W dużej odległości
Zobaczył kwiatka
Innego
Podskoczył by z radości
Gdyby nie korzonki
Trzymające w ziemi.

Krzyczał głośno
Bez wytchnienia
Choć wiedział
Że jest kwiatkiem
I że nic nie zmieni.

Tak żyli długo
Widząc tylko siebie
Chciały być ze sobą
Były by jak w niebie.

Poranka pięknego
Zerwane zostały
By w wazonie
Dokończyć swój
Żywot mały.

Potem trafiły
Między książki
Strony
Na szczęście
Te same:

I tak do tej pory
Wtulone w siebie
Śnią sny wspaniałe
Dwa kwiatki śpiące
Dwa kwiatki małe.

Zostawcie więc książki
Z dawna nie ruszane
Może tam są kwiatki
Dwa kwiatki kochane.

No responses yet

Uczucia (RB)

Beniamin Rafał

Oczy otworzyłem - piękno niebywałe
Uczucia to kolory - świat wymalowałem
Dźwięki to przepiękne słowa były Twoje
Nie byłem tu samotny - byliśmy we dwoje

Ptaki gdzieś wysoko malowały chmury
Uczuć tysiącami - patrzyłem do góry
Nigdy nie czułem czegoś tak pięknego
Bo oczy miałem zamknięte na przyjaciela mego.

No responses yet