Srebna dolina
Białuński Maciej
Tak po prostu
zwyczajnie
bez zawachania
odchodząc
zbieram to w sobie
myślę
że
może trzeba
jeden krok
nie
to za trudne
nie można odwiedzić srebnej doliny
Tak po prostu
zwyczajnie
bez zawachania
odchodząc
zbieram to w sobie
myślę
że
może trzeba
jeden krok
nie
to za trudne
nie można odwiedzić srebnej doliny
Sypiam w zimnym łóżku
na prześcieradle
Gwiazdy wchodzą przez okna
Sen mnie ogarnia
w całej swej wspaniałości
1-2-3-4-5 godzina
Budzę się; 15 minut prób
6-7-8-9-10
W końcu ranek.
Śniaqdanie i błękitne niebo.
tak ciągle trwam w przekonaniu
że nie wyszło im i wiem to
zło
ale ciągle wierzę
w Niego ale
i miłosierdzie
tak nieogarnięte przez nas
ale uwierzmy
Rośnie drzewo
spójrz na nie mewo
tak z góry
rozganiając chmury
W dole kałuża
przed chwilą przeszła burza
świat zrobił się szary
przydałyby się czary
Połamane drzewo
-Zlituj się nade mną mewo
Art Web Pages Wiersze Copyright © 2012 All Rights Reserved.