'Chojnacka Justyna'

Zakrzycz

Chojnacka Justyna

w mogile

cieniem klonu spowita

zapomniana na zakręcie

jednego tchnienia

zaśpiewaj pochwalnie

choć raz

bym wiedziała

że nie żyłam

dla kwiatów szkarłatnych

usyp kurhan

nad ciałem mym zbolałym

zakrzycz imię me

niech wzniesie je wiatr

ku wielkiemu Jemu

niech usłyszą mękę

motyle skrzydła opadłe

zasnąwszy na kwiecie

z pajęczyn utkanym

zakrzycz

niech brzmi twój głos

zakrzycz i trwaj

w imieniu moim

w imię syna i ducha

niech łza toczona

w zmarszczek wąwozach

sięgnie dłoni zmęczonej

rozpogódź swe lico

wszak nie proszę

o smutek

No responses yet

Inna

Chojnacka Justyna

niespokojna

cała w trawie

śpiewała dla słońca

mrok jej nie znał

wcale

roztańczone włosy

rozbiegany uśmiech

cała dla świata

cała dzięki światu

zrodzona z nektaru

z kwiecia pięknego

witała obłoki

kłaniała się wichurze

kochała życie

bo to nic trudnego

ponoć

No responses yet