'Ciesielczuk Stanisław'

* * * (Oto masz powiew chwil…)

Ciesielczuk Stanisław

* * *

Oto masz powiew chwil, z którymi płynę:
Myślę o tobie, smutno mi i cicho…
Przeszłość mi mówi, że i ja przeminę,
Jak dzień, jak wieczór, jak noc z gwiezdną pychą.

Snuje się zapach, niby sen już znany,
I snuć się będzie tak samo, jak dzisiaj,
Gdy wszystko, teraz bez miary kochane,
Pójdzie ode mnie z sercem mego życia.

Oczami myśli patrzę w twoją stronę
I chciałbym trafić aż do twoich oczu.
Odległość wiesza nieczułą zasłonę -
Chciałbym ją przedrzeć i ciebie tu poczuć!

No responses yet

* * * (Człowiek w skale…)

Ciesielczuk Stanisław

* * *

Człowiek w skale nad morzem wykuty
Z prawąrękąwyciągniętąw przyszłość,
Gdy ogniście niemy i okrutny
Piorun męki zatrząsł jego ciszą,
nie drgnął. Przerósł możliwość rozpaczy.
Gestu, dwakroć kamienny, nie zmienił.
Dwakroć zimniej w zimną wieczność patrzy
Zakrwawionym od wewnątrz milczeniem.

No responses yet

Nie Przychodź

Ciesielczuk Stanisław

NIE PRZYCHODŹ

Nie przychodź do mnie, nie przychodź…
Zostań na zawsze przepięknym
Snem i pragnieniem cichym…
Nie przychodź…

Nie przychodź do mnie, nie przychodź,
dlatego, żeś taka mi droga,
że pragnę, abyś przyszła -
nie przychodź…

Nie przychodź do mnie, nie przychodź,
choć ciągle do ciebie tęsknię,
choć dławi mnie wołanie…
Nie przychodź…

No responses yet

* * * (Nie, tyś nie ta…)

Ciesielczuk Stanisław

* * *

Nie, tyś nie ta, na którą patrzą moje oczy,
I nie ta, którą widzisz, kiedy spojrzysz w lustro.
Świat nieznany, co wiecznie przez serca się toczy
Odnalazł w tobie również swoją zmienną ustroń.

Łączy ludziz bezmiarem nić, którą uprzędła
Wieczność, prządka najcichsza, z chwil, godzin i lat…
Ćhoć masz oczy i usta, jesteś jak legenda,
Jak ten jasny kwiat życia, którym zakwitł świat.

Tu smutek jest jak radość, co w sercu trzepota,
Tu radość jest jak smutek, szczęście jest jak żal…
Rozpuść włosy strumieniem ściemniałego złota,
Dziewczyno, falo piękna, najpiękniejsza z fal!

Tak, tyś ta, którą widzisz, kiedy spojrzysz w lustro,
Tyś ta sama, na którą patrzą moje oczy.
Świat znajomy, co wiecznie przez serca się toczy,
Odnalazł w tobie również swoją zmienną ustroń.

No responses yet

* * * (Kawał rozśpiewanego wewnątrz ognia …)

Ciesielczuk Stanisław

* * *

Kawał rozśpiewanego wewnątrz ognia -studził
Zewnętrzny chłód. Bez reszty nie mogłem sięspalić,
Wydźwigając się męką nad zywioł i ludzi,
Poczułem w sobie ognia płód: kawałek stali.

Świecie dzisiejszy! Wrogu, który masz swą armię!
Skupiam gniew i twych wodzów licząc twardym
wzrokiem,
A myślą - w twym więzieniu człowieka męczarnie,
Ostrzę stal: na marmurze piszę nią wyroki.

No responses yet

Older Posts »