Papierowy
Ciok Konrad
Papierowy
Na szczęście ofiarowany
Nieco nadpalony
Przepełniony starością
Zanużony w wodzie
Niedosłyszanym rymem
Monotonnym szeptem
Zamazaną grafiką
Pokryty
W ciemny kącie
Cali umoczeni w cieniu
Saksofon fortepian
Wychodzę suchy
Melodia koi
Cichy nokturn z domieszką jazz’u
Usypia
Kilka sylab na ustach
(Zbyt różowych by mogły rozumieć)
Wychodzę suchy
W papierowych dłoniach
Iskra