'Dekert Tomek'

Do Pani od polskiego

Dekert Tomek

Stoisz olśniona i jam też olśniony,
Ty; mym esejem, ja ; mą oceną,
Ty zdecydowana, ja wypełniony śmiałością marną,
Ty; rozpromieniona, ja nudnością WOS ; u trafiony.

Twą twarz uśmiech subtelny nakrywa,
Jam zawarł zmysły w smętnej lekturze,
Tyś uwięziona w szkolnym murze,
Mej wolności nikt nie ukrywa.

Ty jednak nie czujesz, a ja cierpię
szkoły katusze, uśmiercany jestem nudą zokropniałą,
Oczywiście nie polskiego lekcji wspaniałą.

Ty tu zostaniesz na czasy wieczne,
Ja niestety nie mogę, zostawszy licealistą
z rodziców nakazu, zostać wiecznie trzecioklasistą.

No responses yet