'Drzewiecki Przemysław'

Pamiętając Ciebie

Drzewiecki Przemysław

W ciszy i spokoju
Z pochyloną głową
Wśród trudów i znoju
Pozostając sobą
Odchodzę w niepamięć
Nie patrząc za siebie
Unikając napięć
Pamiętając Ciebie.

Nie będę pamiętał
Wszystkich chwil niemiłych
Jakie los nam zesłał
Które mi się śniły
Budziły mnie nie raz
Przez nocy tak wiele
Przygniatały jak głaz
Dusiły sumienie.

Zapomnę o wszystkim
Co nas połączyło
Przeciw czasom wszelkim
Bo to ważne było
I chociaż na chwilę
Zatraciłem siebie
Teraz tylko kwilę
Pamiętając Ciebie.

No responses yet

Kropelka

Drzewiecki Przemysław

Przyglądam się lecącym
Strugom deszczu.
Co rusz, jakaś zabłąkana kropla
Trafia
W przeźroczystą taflę szkła
Zostaje zatrzymana…
Pragnie spadać dalej,
W dół,
Dotknąć Ziemi…
Jej celu.
Stara się…
Próbuje odnaleźć drogę
Pomiędzy innymi kroplami.
One już zrezygnowały…
Opadły z sił…
Lecz Ona trwa.
Nie jest duża, ani silna,
Ale wierzy,
Wierzy,
Że już niedługo,
Że zaraz…
Udaje się Jej.
Spada na parapet -
- to już ostatni etap.
Jeszcze tylko chwila
I znów poczuje pęd powietrza.
Słabnie…
Już prawie nie może…
Dotarła…
Oderwała się i szybuje.
Teraz dla niej
To i tak nie ma to
Większego znaczenia.
Jest martwa…

Ta mała zwykła kropelka
Tak podobna do innych,
Lecz jakże inna,
Została ukarana…
Ukarana za… wytrwałość.

Jesień ‘97

No responses yet

Dosyć już cierpienia

Drzewiecki Przemysław

pozbawiony nadziei
okradziony z wiary
pośród licznych cieni
zagubionej prawdy
poszukuję siebie
swojego sumienia
by znaleźć się w niebie
dosyć już cierpienia.

pozbawiony miłości
okradziony z ładu
bez śladu radości
niespiesznie pomału
poszukuję siebie
sensu istnienia
by trafić do nieba
dosyć już cierpienia

No responses yet