Był ptakiem
Faber Agnieszka
Był ptakiem
gestem, krzykiem
nieuchwytnym chwytem
Odleciał, jak co roku
bociany kluczem zgubionym
w kiczowatym obrazku
o zachodzie słońca.
28 XI 2003
Był ptakiem
gestem, krzykiem
nieuchwytnym chwytem
Odleciał, jak co roku
bociany kluczem zgubionym
w kiczowatym obrazku
o zachodzie słońca.
28 XI 2003
Promyki ciepła zatrzymały się
na mojej twarzy
stan zawieszenia
oplata mnie
zachwaszcza się i skraca czas
cienie długowiecznieją -
- wszystko zamykam w klatkach ciszy.
17 III 2003
Chlupocze mi w bucie woda
we włosach wiatr bajki opowiada
i łza za łzą się toczy i spada.
Minionych godzin wspomnieniem
napełniam szklane ulice
i dopycham je szczelnie aż po same iglice.
W pachnidle tym cały świat się zanurzył
odurzona nim jestem i blada
bo na policzkach wczorajsz myśl mi osiada.
25 III 2003
Art Web Pages Wiersze Copyright © 2012 All Rights Reserved.