Spokój (EF)
Fade Ewa
głowę składam na jego piersi
we włosach czuję jego dłoń…
czy to rzeczywistość
czy już tylko snu spokojna toń?
głowę składam na jego piersi
we włosach czuję jego dłoń…
czy to rzeczywistość
czy już tylko snu spokojna toń?
miał oczy piękne
prawie granatowe
ja miałam niebieskie
on wolał brązowe
miał włosy proste
ja miałam kręcone
on wolał inne
brązowe
a teraz moje oczy
są pełne gorzkich łez
chociaż widzisz mnie codzień
chociaż dotykasz nieraz
nie rozumiesz mnie, nie znasz
nie znasz
nie rozumiesz
nie kochasz
nie czujesz
a mówisz, że mnie chcesz-
kłamiesz
mówisz
patrzysz
obiecujesz
dotrzeć do mnie próbujesz
kłamiesz?
czy to ja cię nie znam?
tonę
w bezbrzeżnym błękicie
głębokiego spojrzenia
płonę
w ognistej czerwieni
namiętnych ust
zatrcam się
w pachnącej miękkości
jedwabistych włosów
kocham? nie
pożądam
Art Web Pages Wiersze Copyright © 2012 All Rights Reserved.