Gogłuska Marta
na płachcie nieba
wisi złoty lampion
podtrzymywany plecami wiatru
wygiętymi zwinnością traw
w kolorowej sukience śledzi
los dżdżownicy lepi kwiaty
z różowych chusteczek całuje
poprzegryzane konary lasu
ma włosy zawinięte w papierki
o gorzkiej czekoladzie
uśmiecha się
na imię jej Nadzieja
Tags: Kwiaty, Lasu, Lepi, Marta, Nadzieja, Traw, Wisi
Gogłuska Marta
promienie słońca wydarte z oczu bogów
resublimowane w parze ich ust
w krzepiącą twardą bryłę
zagubioną w anielskich szatach
rozprute śnieżne szwy
upadają z kłębami wełny
staczają się z niebios
topią na szaro pod
martwym wodnistym wzrokiem
zabłąkanych przechodniów
diabły chodnika
śnieży
Tags: Marta, Pod, Ust
Gogłuska Marta
Anioły rodzą się zimą
Wyfruwają z otwartych kominów
Stapiają się z oceanicznym powietrzem
rzucają w przypływie uniesienia niebo
by rozproszyć się w mroku
i stać na zawsze
przy nas
Tags: Marta, Nas, Niebo
Gogłuska Marta
kopię gwiazdy
porosłe na papierowym suficie
daję im schronienie
w arteriach płuc zalążek oddechu
szybszy niż jaskółka
zdmuchuje martwą pleśń ich błysków
rozsuwa nabrzmiałe śniegiem chmury
popękane naporem
porozwieszanego na drzewach żalu
zamieniając się w pianę
skwierczący ból odbiera mi drżenie
ruch i krwawię z otwartych ran
jak one śmiały ?
błyszczące tandetne na czubkach wystawy
nie są upoważnione
do przyprawiania o tęsknotę
Tags: Jak, Marta
Gogłuska Marta
gdy schody trzepocą
jak skrzydła rzęs
światło zamienia się w szarość
a niebieskość powietrza
w złote refleksy klamki drzwi
do pokoju wchodzi anioł
wciąga dzwonnicą świt
Tags: Gdy, Jak, Marta, Noc