'Gorol Grzegorz'

Mary senne II

Gorol Grzegorz

Lot, upadek, ból, sen…

… ciemność, spokój…

… kroki, głosy, trzask zamka, ból, sen…

… głosy, światło, ruch, pytania…

Kim jesteś, co robisz, dlaczego ty, jak to się stało?

Mętlik w głowie, świat wiruje, znów ciemność.

Miękkie łaskotanie w plecy, zielone dźwięki wokoło,

Zimne dłonie. Czyje to?

Już wiem, moje. Szybkie spojrzenie, krzyk.

Wiem… nie, nie wiem… co… co się stało?

Ból, nagle błysk, ciemność przed oczyma.

Wrzaski ludzi, szybkie zerknięcie.

Szok. Horyzont pędzi na mnie!!!!!!?

Nie to nie horyzont, to ludzie.

Zerwanie się na równe nogi, bieg.

Szybki bieg, brak powietrza.

Wdech, wydech, wdech, wydech…

Drzewo, skok, znów ciemność.

Słodka woń, długi korytarz.

Marsz, długi marsz, koszmarnie długi marsz.

Koniec wędrówki, krzesło.

Świat wiruje, upadek na stołek.

Szybki lot w górę.

Aaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!! Moja twarz!!!

Uciekła, oderwała się, krwawi.

Szaleńczy pościg po śladach posoki.

Jest, stoi. Jest tyłem.

Odwraca się. Nie to nie moja! Jakaś dziewczyna.

Patrzę jej w oczy. Błysk uśmiechu.

Biegnie, pędzi na mnie. Długi skok.

Budzę się wrzeszcząc, pot zalał mi plecy.

No responses yet

Czego mi brak…

Gorol Grzegorz

Linia rozmazana biodra, faluje

Na wietrze myśli, oddalasz się,

Spękanym materiałem

I wracasz, światłocieniem piersi,

Na płótnie marzeń, prz”"yśniłaś mi się,

Gdy świat się skończy

W koronie światła, płynąc w ciemności;

Schowam się w tobie… schowasz się we mnie.

Jak “Symeon” jestem:

krwią, sercem, łzą, westchnieniem, powietrzem,

otwartą przenośnią, nie zniechęconym sercem, trzciną myślącą,

ja jestem świateł i cieni przyczyną…

A ty:

Duszą.

….duszy, z duszą

No responses yet

?Marzenia?

Gorol Grzegorz

Jej dotyk, palce na skórze
Czuję, delikatne łaskotanie

Drażni moje nerwy, myślę;
To miłe uczucie

Zawsze zaczyna w ciemnej ścieżce
Podróż do nikąd, gdzieś

Samotnie, widzę
Jak się cieszysz, smucisz

Czemu nie chcesz powiedzieć
Wśród szumów życia

…jesteśmy.

No responses yet

Myśli że myśli

Gorol Grzegorz

Nie, nie to tak nie może być,

Popraw wszystkich… albo nie,

Nie poprawiaj zmieszaj z błotem, zniszcz.

Poprawimy świat!

Zbudujemy nowy, na naszą modłę.

Niech wszystko takie same:

Takie same domy, takie same filmy…

Takie same myśli.

Chcemy jednego stylu… przemyślanego stylu.

Mierzmy wszystko jedną miarką, jednymi cęgami.

Złapmy za podstawy i niech runie świat!!!!!

Jesteśmy w centrum jesteśmy jedni,

Nic nie umiem nic nie znaczę…

Ale znam, czytałem, wiem.

Wiem co lepsze… bo mam styl.

Wyczytany, gdzieś złapany, czyjś.

Hmmm… szkoda tylko że nie ludzki, sztuczny,

Że nie czuje myśli tylko słyszę.

No responses yet

Pragnę Ciebie

Gorol Grzegorz

Pragnę Ciebie;

Jak artysta natchnienia,

jak dziecko miłości,

jak człowiek bogactw,

Pragnę Ciebie;

całym ciałem,

wolą istnieniu,

duszą ciała,

emocjami serca

Chce Ciebie jak;

dziecko,

diabeł,

matka,

szaleniec

Przytulić,

Skusić,

Kochać,

Całować

Tęsknią za tobą

opuszki palców,

języka koniuszek,

wzroku instrumenty,

uszu bębenki,

JA

Chcę

twojego ciepła,

zamknięcia w klatce,

kamiennej podłogi,

twego serca,

Muszę mieć;

wilgoć twoich ust,

spętane ręce,

ciężkie kajdany,

smak twojej skóry,

Czuję

Oddech na skórze,

Ten zapach w powietrzu,

To TY.

No responses yet

Older Posts »