'Goryl Łukasz'

Serce pamięta kochać

Goryl Łukasz

Przeszywająca cisza, jak wiatr nieuchwytna…
chwyta każdy oddech. Na nowo budzi się…
lekki ruch powietrza. Dosyć odważny, aby…
każdy TWÓJ krok, nawet najmniejszy…
mógł stąpać obok mnie. Chcę pokazać…
że to ja skrywam w sobie TWĄ drugą połowę.
Lecz jak mam to uczynić?? Przecież już…
jest za późno…

Trudno tak… dostrzec ciepło TWYCH słów…
Jeżeli nie ma CIĘ przy mnie…
Staram się, lecz na próżno. Zimno mi.
Gdziekolwiek bym spojrzał - nie ma CIĘ.
Moje serce bije samotnie, ale zawsze…
bedzie biło dla CIEBIE.

Spoglądam na świat przez tych kilka słów…
które zostawiłaś mi w sercu, dlatego:

…Pamiętam -
bo zostawiłaś w nim same ciepłe chwile.

…Nie zapomnę -
gdyż tak na prawdę…
po prostu CIĘ KOCHAM!

Jeśli słyszysz mój szept - nie krzycz proszę…
Jeśli słyszysz mój krzyk - nie szeptaj proszę…

Jesli mnie słyszysz - nie milcz…
Jeśli mnie słuchasz - popatrz na mnie…
Jeśli mnie kochasz - ……………….

No responses yet

Cena

Goryl Łukasz

Nie potrafię niektórych ludzi zrozumieć, ich zachowania
Obłudy, fałszu, pustej miłości i braku wychowania

Czuję całkowitą pustkę, czuję się odrzucany
Niechciany, nielubiany, przez wszystkich zapomniany
Moja miłość zamienia się w gorzkie wspomnienia
Teraz zamiast nadziei, są puste marzenia
Mimo cierpień i bólu, nie potrafię nienawidzić
Nie mam zamiaru i nie chcę innych krzywdzić
Nie wiem jak długo wytrzymam, może do jutra
Może dzień dłużej, może przez to stoczę się na dno
Jednak nigdy nie przestanę jej kochać, to wiem na pewno

Moje starania - kolejny raz odrzucone,
Jednak myśli wciąż tylko Tobą przepełnione,
Chciałbym wreszcie być sobą,
I cieszyć się razem z Tobą!
Uczucie samotności znów do mej duszy zawitało
Ogarnęło mnie od wewnątrz i z radością powitało
Co ci pozostało?
Czy coś ci się stało? - zapytało
A ja nic mu nie odparłem,
Tylko swe oczy z łez otarłem

Pragnę zapomnieć o dzisiejszej chwili, o tym, co się wydarzyło
O tym, że wszystko zawsze psuję, że nic się w tym nie zmieniło
Sam siebie nie rozumiem, mam ochotę cofnąć czas
Choćby po to, bym mógł zacząć od nowa, jeszcze raz
Chyba nie zdołam spojrzeć Ci prosto w oczy
Nie wypowiem słowa, wstyd w mą duszę wkroczy
Za błędy się płaci. Jaka będzie tego cena?
Tego nie wiem, ale mam nadzieje, że do zniesienia

No responses yet

Szept Smutku

Goryl Łukasz

Przeszywająca cisza, nieuchwytna niczym wiatr
Każdy oddech budzi na nowo lekki ruch powietrza
Każdy krok, nawet najmniejszy - stąpa przede mną
Tak jakby chciał udowodnić, iż jest odważny
Wzrok nie dostrzega tych wszystkich ciepłych kolorów
Próbuje i stara się, lecz na próżno… zimno tak
Gdziekolwiek nie spojrzę - odcienie szarości…

Szarego koloru jest mój cień, mój odwieczny kompan
Na niego zawsze można liczyć… nigdy nie opuści warty
Chyba, że pochłonie go pusta noc. Pusta jak moje serce.
Lecz czasami nawet za dnia wydaje się gdzieś znikać…
Może ma dosyć tych wszystkich smutków, bólu i łez
Być może pewnego dnia nie ujrzę go już, nie pożegna się…

Poranna rosa zbierana przez słoneczne promienie
Kojący szum liści budzony przez powiew lekkiej bryzy
Gdzieś w zaroślach myśli moich - maleńki płomyk nadziei
Tli się nieustannie, dając mi wiecznie senną nadzieję
Uśpioną w duszy cierpiącej… czekającą… na ciepło w sercu…

Utracone światło jest tylko iluzją, pochłaniającą ciemność
Mimo blasku, dostrzegam, iż powoli staczam się na dno
Tylko kilka zwykłych dni a będę już stał na zewnątrz
Spoglądając na siebie przez pryzmat szarej rzeczywistości…

Ze zwykłych dni, zamieniłbym każdy niemy krzyk swojej duszy
W przeszywający ciszę szept, który mógłby rozwiać me smutki

Jeśli słyszysz mój szept - nie krzycz proszę…
Jeśli słyszysz mój krzyk - nie szeptaj proszę…
Jesli mnie słyszysz - pomóż mi

No responses yet