'Grajczyńska Irena'

Miłość doskonała

Grajczyńska Irena

Moja miłość do Ciebie
to tęsknota i czekanie:

na wieczorny mrok
na pieszczotę rąk
na dzwonek u drzwi
na to, abyś był.

Na uczucia spełnienie
mych pragnień ugaszenie
Twych słów zrozumienie
naszych ciał zespolenie.

Moja miłość do Ciebie
jest czekaniem na sen
i na kolejny dzień
i ciepły, czuły gest
kogoś, kto w sercu mym jest.

Moja miłość - wielka i czysta
miłość doskonała
jest ciałem dla Twej duszy
i duszą dla mego ciała.

No responses yet

Kim jestem?

Grajczyńska Irena

Kobieta o smutnej twarzy
przemyka się ulicami miasta
nikt nie wie, o czym myśli i marzy
ta młoda, biegnąca niewiasta.

Dotarła na dworzec zdyszana,
rozejrzała się wokół
zostawiła małe zawiniątko
i rozpłynęła się w mroku.
A w kocyku kwiliło dzieciątko
położone na ławce z boku.

Przyszedłeś na świat mimo woli
i nikt Cię nie pytał o zdanie
prawda ta rani i boli
zmienić tego nie jesteś w stanie.

Zaledwie się urodziłeś
Już jako maleńkie dziecię
kłopot ogrmony sprawiłeś
zjawiając się na tym świecie.

Choć zły los Ci dostarczył
smutku, bólu, cierpienia
Bóg Ci tę rolę wyznaczył
Nie czuj się winny swego istnienia.

Żyjesz tak bez imienia
do miśka się uśmiechasz
nic w Twym życiu się nie zmienia
po nocach głośno szlochasz.
Mały biedny chłopiec
w dużym domu mieszka
maleńka istota z Domu Dziecka.

Nikt Cię nie głaszcze po głowie
do serca nikt nie przytuli
słowa “mama” nie powiesz
Któż w płaczu Cię utuli.

Nikt nie scałuje Twych łez
choć wrócisz do Domu z raną
nikt nie pocieszy Cię też
gdy zedrzesz łokieć,
rozbijesz kolano.

Mała, biedna istoto
ktoś Cię miłości pozbawił
kiedyś zapytasz o to,
kto Cię na dworcu zostawił.

Odarli Cię ze wszystkiego
i radość życia zabrali
pytasz siebie samego:
- kim jestem? po co żyję?-
nazywam się “nikt”,
a żyję, bo tak mi kazali!

I jeszcze jedno zdanie
jako moje przesłanie:
Człowieku, ty marna istoto
zanim zamienisz się w pył
przez chwilę pobądź sierotą
i żyj, nie po to by mieć,
lecz po to, byś był!

No responses yet