Honek Nadzieja
Bóg spojrzał na mnie
i splunął w moją stronę
zdeptał moje ,,ja”
i rzucił kolejną
obelgę
Na koniec podszedł
i kopnął mnie w głowę
mózg rozlał się po podłodze
oczy wyszły
mi z oczodołów,
lecz ciągle patrzyłam
na Ciebie, Boże
na Twoją twarz pełna nienawiści
na oczy pełne pogardy i trwogi,
a mówia o Tobie, że
jesteś aki miłosierny…
Wiem
Teraz już wiem
Nigdy nie kochałeś mnie
Mój Boże…
Honek Nadzieja
Zapukałam kiedyś do nieba
i zapytałam o wolne miejsca
nawet nie odesłano mnie
do poczekalni
Dwóch rosłych aniołów
przemocą wyprowadziło
mnie z nieba
Klęli przy tym jak opętani
opowiadali sobie niewybredne
żarty
palili tandetne papierosy
pili denaturat
uderzyli mnie kilka
razy w twarz
łamiąc mi szczękę
szydzili z mojej osoby
mówili, że jestem żałosna
Bóg natomiast
obojętnym głosem
skwitował:
,, Dla takich
jak ty
miejsca w niebie
nie ma”,
a ja odeszłam
z opuszczoną głową
dwa piętra
niżej…
Tags: Denaturat, Dla, Dwa, Jestem, Kilka, Ty
Honek Nadzieja
Dałeś mi mi do ręki
ostre narzędzie-
wiedziałeś co zrobię
maltretowanie własnego
ciała
odbieranie niewinności
nieskromne myśli wobec
obcej osoby
wyciskanie białych
krwinek
picie moczu
upajanie się
niekorzystną wibracją
mierzenie objętości
własnego mózgu
spożywnie ludzkiego
mięsa
dobijanie płaczącego
dziecka
kopanie martwych
kotów
potrzeby perwersyjne
analne
oralne
biseksualizm
masochizm
dewiacje
Dałeś mi do ręki
ostre narzędzie
i zrobiłeś ze mnie
człowieka
Honek Nadzieja
Chodź bliżej
w tej bieli Ci
do twarzy
pozwól, że Cię
dotknę
poczuję Twój
zapach
pozwól, że ściągnę
Ci ubranie
Nie opieraj się…
Chodź,
chodź do mnie…
przyciągnę Cię do
siebie mocno
wbiję paznokcie
w Twoje ciało
nadgryzę Cię delikatnie
wypiję kilka kropel
krwi
dotknę mocniej
namiętniej
nieludzko
zwierzęco
podniecę się Twoim
bólem
smakiem krwi
oddechem niewinności
zapachem lilii wodnych
Zamknij oczy
pogrąż się ze mną
w dzikim tańcu
kochaj się ze mną
Zrzuć z siebie
Biel
myśli
uczynków
serca
Biel
głosu
spojrzenia
oddechu
krzycz ze mną
otwórz swe
do szpiku
zepsute
jaźnie
Uświadom sobie,
że jesteś
skurwiałym
aniołem
Tags: Biel, Kilka, Serca, Sobie, Tej
Honek Nadzieja
Przytulona do ściany
szukam ukojenia
szukam trochę
ciepła,
miłości,
zrozumienia
szukam Ciebie,
lecz odnaleźć
Cię nie mogą
Czuję tylko
przejmującą lodowatość
ściany,
która przeszywa mnie
do szpiku kości
Przytulona do ściany
krzyczę do pustego
muru: ,,Wróć”
lecz słyszę
tylko odgłos
mego echa
z rozpaczy
drapię białą farbę,
aż sprawia mi to
ból
Przytulona do ściany
płaczę,
a łzy
mieszają się
z kroplami mojej
krwi
Nagle spostrzegam,
że ściana
ma kolor
CZERWONY,
a ja
Przytulona do niej
UMIERAM
Tags: Mego, Muru, Nadzieja, Nagle