'Ika'

Ostatnie minuty

Ika

Ika

Nie wiem, po co na świat przyszłam…
Przez drzwi życia weszłam i nimi też wyszłam…
Nocami przy łzach cięłam swe ciało
Żyletką… lecz nie bolało…
Mało bólu… mało płaczu…
Choć nic już nie chciałam…
Choć nic nie pamiętam…
Wszystko, co czułam, czego się bałam,
Co mnie bolało i przerażało
Zamknęłam w sobie…
I tak już zostało…
Kolorowe pigułki otworzą mi drzwi
I pójdę…
Tam gdzie będzie mi dobrze,
Gdzie nie będę już płakać…
Będę od gwiazdki do gwiazdki skakać.
Jeśli odejdę, spójrz kiedyś w niebo
I przyjrzyj się gwiazdom
One się śmieją…

No responses yet

Mniej niż zero

Ika

Ika

Oczekujesz mało…
Próbujesz dawać więcej…
Nic nie wychodzi…
Dajesz sobie po głowie.
Znów mówisz:
“To moja wina”,
a oni potwierdzają…
O nic nie pytając,
wmawiają Ci,
że jesteś nikim…
zerem…
Zmorą targającą ich życiem,
nic nie znaczącą bakterią,
wirusem, na którego nie ma lekarstwa…
Przyjmujesz to z uniesioną głową.
Tylko Ty wiesz…
Czego pragniesz,
co Cię uspokoi…
I w swoim świecie
wciąż jesteś sobą…

No responses yet

Laleczka z porcelany

Ika

Ika

W małym pokoiku wisi półeczka
na półeczce siedzi Laleczka
Laleczka z porcelany
gładkiej jak wodne bąbelki
ze złotymi lokami
i oczkami jak węgielki…
Perełka spoczywa
w małej rączce Laleczki
jedyna w swoim rodzaju
piękniejsza niż inne perełeczki.
Do pokoju wchodzi dziewczynka
I patrzy na półeczkę
Pragnie towarzystwa,
więc zdejmuje z niej Laleczkę…
Mała mówi do Laleczki,
a ona mruga oczkami
zaczyna tańczyć
dziewczynkę to bawi…
Oczka Laleczki nagle czerwienieją,
a usteczka dziewczynki
nadal się śmieją.
Laleczka coś mówi,
prawie szeptem…
Dziewczynka upada…
Wtem wstaje i biegnie…
Znów upada, lecz już nie wstaje.
Laleczka zbiera duszyczkę…
małe ciałko zostaje…
Laleczka wraca na półeczkę
w rączce ściska już dwie perełki
i patrzy na dziewczynkę
oczkami czarnymi jak węgielki…

No responses yet