Iłłakowiczówna Kazimiera
Idziemy do siebie stęsknieni
po ścieżce z szmaragdowej zieleni …
… Niskie, niskie, ciemne żywopłoty
wkoło nóg się ocierają jak koty,
biegną, biegną w nieskończoność za nami
króciutkimi, cichutkimi stopami
Tags: Ciemne, Jak, Koty, Nami, Za
Iłłakowiczówna Kazimiera
Nie będzie nigdy żyło między nami:
ani nie wzrośnie, ani się nie złamie.
Kędyś wystrzeli ciepłem albo światłem,
ale nie będzie między nami kwiatem.
Nie będzie przenigdy łączyć nas ni dzielić,
ani zasmucać, ani też weselić…
Ani opuści nas - bo nie posiędzie!
I - prócz w tym wierszu - wcale go nie będzie.
—
Tags: Nas, Tym
Iłłakowiczówna Kazimiera
Z pamięci opada liść więdnący
jak z lipy,
tak samo go byle wiew potrąca,
popycha.
I oto stoi - anioł odarty
ze wspomnienia,
jak drzewo, które słota szarpie
w jesieni.
—
Tags: Jak, Opada, Tak
Iłłakowiczówna Kazimiera
Nie trzeba mnie wyganiać, nie trzeba mnie odpychać!
Obejmę jabłoń za szyję, zacznę z jabłonią usychać,
zapłaczę nad agrestem, przejdę się malinami,
będą skurczone liście, jagody z czarnymi plamami.
Nie trzeba mnie wyganiać! Szparagi wyginą suche,
do grząd cienistych truskawek namówię ciotkę ropuchę.
W stajni rozplotę włosy, zakręcę znów do góry,
i przyjdą z ziem indyjskich olbrzymie rogate szczury.
Trzeba mnie wziąć do domu, przy stole dębowym posadzić,
trzeba mnie długo pieścić, po zimnych stopach gładzić,
a kiedy sen mnie zmoże albo zaleję się Izami
- długo po czole miedzianym ciepłymi wodzić ustami.
Tags: Albo, Izami, Nad, Rogate, Szczury, Szparagi, Za
Iłłakowiczówna Kazimiera
A jaka jest, kiedy zasypiasz?… Różowa, różowa,
jak niesłychana suknia, jak kora sosnowa,
jak małe ręce migotliwe, pieszczotliwe…
jak blade usta, nareszcie szczęśliwe…
A jaka jest w tańcu?… Jak płomyk na głowie.
A jaka - kiedy kochasz?… Tego się nie wypowie!
Tags: Blade, Jest, Tego