'Jóźwiak Zofia'

Niepokój (ZJ)

Jóźwiak Zofia

Uśmiechnij się raz jeszcze
Radośnie bez powodu
Spójrz na łąkę zieloną
Zanim pójdziesz do domu

Posłuchaj śpiewu ptaków
I zatańcz ze mną walca
Niech ogniki w twych oczach
Rozbawią mnie jak malca

Pozwól zapomnieć o tym
Co boli żyć nie daje
I weźmy się za ręce
Jakbyśmy byli mali

Poszukajmy biedronek
I koniczynek w trawie
Tych które szczęście dają
Jeśli szukać wytrwale

A potem…każde pójdzie
Oddzielnie w swoją stronę
Ty będziesz walczyć z bólem
Ja walczyć z niepokojem

No responses yet

Smutek (ZJ)

Jóźwiak Zofia

I znów kolejny dzień bez sensu
I niepotrzebny wschód księżyca
I rzeka życia płynie obok
I dzień kolejny nie zachwyca

Łzy już wylane dno goryczy
Widnieje jak z natury kpina
Bo po cóż życie bez radości
W czym jego sedno i przyczyna

No responses yet

Jarek

Jóźwiak Zofia

Miałeś tak mało lat
Kochałeś bardzo życie
Byłeś tak bliski nam
Kiedy mówiłeś w zachwycie

Co zrobisz jeszcze jutro
Za tydzień w przyszłym roku
Teraz tylko łza w oku
I głęboki niepokój co będzie

A nie będzie już nic
Nicość ciebie zabrała
Może chce ciebie mieć
By nie czuć się tak mała

I tylko ciepły uśmiech
I jasne twe spojrzenie
Gdy z fotografii patrzysz
Przywołują wspomnienie

Rodząc bunt i pytanie
W jakim celu dlaczego
Przecież byłeś tak młody
Nasz najdroższy kolego

No responses yet