Biały Szkwał
K. Łukasz
Umieram - bo malowałem świat swoją duszą
umieszczając jej drogocenne krople na płótnie życia
Duszę się - bo patrzyłem na tak stworzone obrazy
a piękno ich kształtów odbierało dech w moich piersiach
Ślepnę - bo miałem śmiałość patrzeć i widzieć
Każdy obraz stawał się światem, a poza nim nikogo nie było
Głuchnę - bo słyszę tętno nici tak drogich mi płócien
Czuję nacisk pędzla, gorący oddech i śmiałe spojrzenia
Płaczę - bo jestem szczęśliwie upojony bólem życia
Ofiarowanego mi w nieskazitelnej łasce tworzenia