'Kainis'

nadłamane lustro

Kainis

nadłamane lustro
wstawione w okno
papierowe westchnienia kłębią się
po podłodze zapachem dymu
sączy się lęk
miedzy jedną a drugą klepką drewna
drzwi bezszybne dzwonią ząb o ząb
lampa wyciągnęła nogi
i przetrąciła mi łopatki
zwykły
normalny
dzień

No responses yet

mijam stacje twojego uśmiechu

Kainis

***
mijam stacje twojego uśmiechu
w pięknym pociągu wiozącym do Szczęścia
rozpaczliwe gonię za najdrobniejszą radością
malowane pola pokreślone szyby i uśmiechnięte domy
nie mogę się tu zatrzymać
jeszcze nie
popędzam
i nagle
przeciągle dzwoni semafor
zwrotnica moich marzeń wypada mi z rąk
pociąg wykoleja się na rozdrożu

zostaje tylko nagi wiatr na twarzy

i rozplątane
kiedyś splecione
nasze tory

No responses yet

Tramwaj

Kainis

błyski cieni prześwitują przez okna
zamarznięte porysowane szpilkami
w pośpiechu przesuwają się pustynne gałęzie
niskie trawy zapowiadają poranną mgłę
nudnym tonem z dziennika
szczęk bram rozpada się i ulatuje w ciszę
został tylko cichy i ciepły fotel
ukrywa moje zmieszanie
na włosach czuję twoje jesienne rzęsy
jakie szczęście, że bóg stworzył powieki
nigdy już więcej nie zobaczysz
nieoszlifowanych lusterek łez
obiecałam …

No responses yet

jesienne

Kainis

dym ulicznych latarni
wpada miękko w szkarłatne
posłanie nitowane złotem
gasną ostatnie świetliki
tylko wiatr wciąż śpiewa swoje nuty

w oknach zapalają się światła
opatulone w szale istoty przemykają z chodników do drzwi
liście przyczepiają się do szyb
szukają ciepła

ogień budzi do życia pożółkłe konary
trzeszczą żywo wesoło w kominku

światła gasną

noc

Ona z twarzą przy mokrej szybie
czeka za Tobą nadal …
brodząc po kostki w liściach
rozgarniając spalone wspomnienia …

czeka

No responses yet

w szklanej kuli o ścianach jak mur

Kainis

w szklanej kuli o ścianach jak mur
pływam w kroplach rozpaczy
zaraz zabraknie mi oddechu
odosobniona
zresztą wcale się temu nie dziwię
wybrakowana klęczę po ramionach w gniewie
złość i ból pulsują w żywych tkankach
czekam
na kolejny przypływ
niebieskich nadgarstków
szukam wyjścia z pułapki
ale ono już dawno zniknęło

No responses yet