Kaletka Agnieszka
Dzięki daktylom z Iraku przybędzie nam dzieci,
wójt gminy Stawiguda rozpoczął akcję “becik”.
Teodozy Marcinkiewicz zupełnie nie bez racji,
wziął w swoje ręce kwestię prokreacji.
Bo “winny” jest gruby, “winna” też ta chuda,
że dzieci ubywa w gminie Stawiguda.
Ażeby dopomóc region w bardzo ciężkiej chwili,
Iracka delegacja przyśle dwa wagony daktyli.
Bo - jak powiedział człowiek z tego kraju:
“u nas, dzięki daktylom dziecięca klęska panuje urodzaju”.
Z powodu pomysłu wójtowi wesoło,
lecz ludzie wokoło pukają się w czoło.
Wójt Teodozy jednak nie zrażony,
sprawę daktyli ciągnie jak szalony.
Lecz zaludnienia problemu niemal w jednej chwili,
nie załatwią wagony irackich daktytli.
Uczyniłaby to poprawa fatalnej,
większości polskich rodzin sytuacji materialnej.
Panie Marcinkiewicz - pan się zastanowi!
I spraw tego typu nie powierza Irakowi.
Ludzie bez daktyli mnożyć się gotowi,
do pracy są chętni, zupełnie zdrowi.
Jeśli rząd nasz polski nic nie postanowi,
i sytuacji ludzi znowu nie uzdrowi…
Zawiedzeni ludzie kolejny raz zobaczą,
że kandydaci przed wyborami tylko pięknie gdaczą.
A gdy immunitet działa już posłowi,
przychodzi moment by westchnąć słowami:
NIHIL NOVI.
Tags: Agnieszka, Dwa, Dzieci, Gdy, Gminy, Iraku, Jak, Jest, Marcinkiewicz, Nam, Nasz, Panie, Tego, Winny