pustka
kama
Czuję jak ogarnia mnie
Skrada się powoli niczym śmierć
Chce zaskoczyć mnie
Wyprowadzić z równowagi
Pokazać jakim jestem słabym…
Człowiekiem?
Niezdolnym kochać
Współczuć bliźniemu
Ale ja się nie dam
Bacznie obserwuję świat
Słychać jej kroki
Odgłos otwieranych drzwi
Podłoga skrzypi
Ona kieruje się ku mnie
Ale ja się nie dam
Mała iskierka nadziei
Podtrzymuje mnie
Wiem, że dam radę
Tylko…nie wolno usnąć mi.