'Kamień Kamila'

Odejdę dziś,

Kamień Kamila

Odejdę dziś,
Nie powstrzymasz mnie,
W świat marzeń,
Najczulszych snów.
Nie mów zostań,
Chcę odlecieć w daleki świat.
Między obłokami snuć się chcę,
Czuć powietrza smak
I dotknąć gwiazd,
O życie, nie powstrzymasz mnie.
Jakimś dziwnym trafem jestem tu,
Ten zdumiewający los.
Smutek, żal,
To już poznałam.
Marzeń świat odwiedzić chcę.
Nieważne jutro,
Dziś jest ten dzień…
Dzień zbawienia.

Nie, nie odważę się,
Powrócę, już niedługo,
Do twych piekielnych bram.
Lecz gdy starość zawita,
Odejdę z nią i już nigdy nie wrócę,
Już nigdy.

No responses yet

monotonia życia

Kamień Kamila

Monotonia życia już mi nie wystarcza
Chce coś nowego od świata.
Wstać, wyjść, wrócić.
To wszystko jest już nudne
Wyjadając życie w małych porcjach
Nic nie pozostawiam po sobie
Pogoda to jedyne,
Co się w moim życiu zmienia.
Godziny mijają,
Dzień za dniem uciekają
A ja wciąż jestem sama

No responses yet

jak liść

Kamień Kamila

Liść na drzewie rozwija się bez zmartwień.
Nie zważa na ląd, ani otaczający go świat.
Jest zielony, w pełni sił.
Lekko płynie po bezchmurnym niebie.
Latając, kołysze się łagodnie
W delikatnym podmuchu władczego wiatru.

Gdy zrywa się burza,
Moknie,
Jest bezradny,
Pędzi szybciej,
Nie może tego powstrzymać.
Ktoś go strzepnie z kurtki,
Rzuci na ziemię.
Kiedy spadnie,
Nie ma ratunku,
Zostanie podeptany,
Jak zwyczajny śmieć.

No responses yet

sen (KK)

Kamień Kamila

Ciemność
Nic nie widzę
Tylko ciemność
I strach dookoła
Krzyczę
Wołam
Pomoc nie nadchodzi
Widzę tylko ciemność

Już nigdy nie zasnę

Nic nie widzę
Tylko ciemność
Pusty pokój
Cztery ściany
Ból i strach
Już nigdy tam nie wrócę

To był mój grób

No responses yet