'Krzanowski Marcin'

Dziękuję i wciąż i od nowa

Krzanowski Marcin

Dzień się budzi by zobaczyć Ciebie,
Słońce wstaje i zawisa na niebie.
Ty tak piękna rozglądasz się dokładnie,
Ja stoję i patrzę, kto Twą duszę skradnie.

Podeszłaś do mnie, otwarłaś swe serce,
Otrzymałem szansę, dziękuję Ci wielce.
Doznałem rozkoszy Twoich ust dotyku,
Czułem, że jestem na nieba z ziemią styku.

Ten kwiat piękny, lecz nie równy Tobie,
Niech mnie przypomina w całej życia dobie.
Gdy nie jesteśmy razem, niech mówi skrycie,
Dziewczyno pamiętaj on KOCHA CIĘ nad życie.

No responses yet

Walcząc w imię miłości

Krzanowski Marcin

Dnia pewnego coś zaiskrzyło,
Impuls mnie obudził, przetarł oczy.
Dzięki niemu przejrzałem.
Cóż to za siła, co za moc. Uczucie?
Walczę z tym, może nie?
Boję się nieustannie.

Broni nigdy nie złożę. Wygram!?
Porażka - wróciłem na tarczy.
Nie chcę tak żyć - przegrałem.
Skończę z tym, zwalczę siebie.

A jednak ta siła ogarnia mnie,
Co to jest? Nie znam tego?!
Chyba się zakochałem?!
Popełniłbym błąd poddając się.

Teraz wiem i będę walczył,
O miłość i życie z Tobą.
Ta walka nieustanna będzie,
Nie poddam się - pragnę tego,
Tak mocno jak kocham Cię Kasiu,
Z całego serca swego…

No responses yet

Brutalny los

Krzanowski Marcin

Me serce ginie w bólu piekielnym.
Dusza umiera w zakamarkach ciała.
Ja w słoneczny dzień niedzielny,
Płaczę i ronię krople jak wapienna skała.

Łzy goryczy ciekną po twarzy,
A w środku nadziei iskra się żarzy.
Iskierka mała, a jednak tak duża,
We mnie zaś strach, na zewnątrz burza.

Serce nie sługa, takie jest życie.
Los wybrał mnie, ustawił na szczycie.
Co to oznacza?- zadaję pytanie.
Początek? Koniec? Rozstanie?!

Ciężko mi jest. Trudno żyć.
Tak po wszystkim mam sobą być.
Ciało me płacze w miłości grobie.
Serce straciłem, oddałem je Tobie.

Wiem jedno - kocham Cię nad życie.
Jesteś dla mnie jak róża w rozkwicie.
Proszę Cię tylko o ostatnie życzenie.
Pomórz mi oszukać przeznaczenie.

No responses yet

Niezapomniana chwila z Tobą

Krzanowski Marcin

Dziewczyna, którą kocham tam była.
We mnie zaś walka się toczyła.
Pragnąłem z Nią zatańczyć. Cały drżałem.
Bałem się poprosić, aż nagle zapytałem.

Nie wiem, nie pamiętam jak doszło do tego.
Piosenka i Ona. Ona - uciecha serca mego.
W jednym momencie zbliżyliśmy się do siebie.
Ona no i ja; W tym czasie byłem w niebie.

Objąłem ją, oczy zamknąłem. Gdy?;
Poczułem coś. Nie doznałem tego nigdy.
Zatrzymaj czas Boże; pomyślałem.
Kocham Cię ; w duszy ciągle powtarzałem.

Usłysz mą prośbę, me wołanie.
Odpowiedz na miłość moją Kochanie.
Ja szczere uczucie do Ciebie kieruję.
A Boga ciągle o miłość Twoją proszę i nawołuję.

Życie jest piękne z osobą u boku.
Towarzyszem, który dotrzymuje kroku.
I kocha zawsze, bezgranicznie i szczerze.
Przynajmniej ja taki jestem i mocno w to wierze.

No responses yet