'Krzemińska Anna'

Choć nie zawsze pogodzona z losem własnym

Krzemińska Anna

Choć nie zawsze pogodzona z losem własnym
Zamknięta w swoim pokoiku ciasnym
Siedzę i piszę hymn do Boga
Bo wielka mnie przytłacza trwoga.
To co robiłam i jaka byłam
I jak się od Niego odwróciłam.
Łza łzę wymija, łza łzę pogania,
A ja dążę do przebłagania
Miłościwego i dobrego
Litościwego i wspaniałego
Wielkiego Boga Jedynego.
Za krzywdy moje i grzechy moje
Padam ze skruchą przed oblicze Twoje
I pragnę wyznać Ci szczerze,
Że bardzo cię kocham i w Ciebie wierzę…
Proszę o Twoje przebaczenie
I mego serca ukojenie
O Twoją pomoc Ojcze błagam
I z wielką pokorą przed Tobą padam.

No responses yet

O Penelopie…

Krzemińska Anna

Bo wszyscy mówili
żebyś zapomniała
i wszyscy mówili -
uleczy to czas…
Lecz Ty jedna - niezapominałaś
Ty jedna wierzyłaś -
to nie zniszczy was.

Ty jedna wierzyłaś
że miłość jest wieczna
to co, że nieraz wylewałaś łzy ?
To jednak czekałaś, myslałaś i trwałaś…
Wierzyłaś, że kiedyś zapuka do Twych drzwi.

Mijały dni, godziny, miesiace i lata
nadzieja nigdy nie gasła w sercu Twym
wiedziałaś, że za cierpienie przychodzi zapłata
jak słońce rozjaśnia ziemię blaskiem swym

Codziennie trzymałaś tęsknotę za rękę
w morze patrzyłaś przedziwnego toń
myślałaś czy jest mu tam gdzie jest bezpiecznie
budziłaś się gdy w snach chwytał Twoją dłoń…

Aż dnia pewnego po dziesięciu latach
na jednej z greckich wysp, wzniosłej wśród fal
uniósł się Twój śmiech jak radosny statek
który poplynał kiedys w siną dal.

Znów spoglądałaś w jego oczy dobre
znów całowałaś kochane usta te
I gdy Odyseusz dawną ścieżką kroczy
myślisz “jak wiele przetrwało serce me”…

A gdy Cię ramiona do snu utulają
słyszysz jeszcze : cierpienie ma sens
i usmiechasz się choc minęło lat dziesięć
by zycie głodnemu szczęście dało kęs…

No responses yet

trzecia w nocy

Krzemińska Anna

trzecia w nocy
a ja
tulę wiatr do snu
śpiewam gwiazdom
jak twoje oczy
przenikam
twoją duszę
kryształy myśli
ty
ja
to samo
jedna
dusza w dwóch ciałach
i tylko te ciepło
na policzku
łzy
czy można stracić siebie ?

No responses yet

bo

Krzemińska Anna

bo
życie jest tylko życiem
i niczym więcej
i nie lubi
zabiegania
i nie lubi
materializmu
zimnego rozsądku
bo
warto marzyć
śnić
warto kochać
pragnąć
budować kryształy myśli
i sięgać po gwaiazdkę z nieba
i co z tego , że to chemia i pierwiastki ?
może w życiu chodzi poprostu o to żeby żyć
z uśmiechem na twarzy
gitarą w ręku
gumową kaczuszką
i głupimi problemami…
bo największy sens jest w tym co bezsensowne..

No responses yet

marzę

Krzemińska Anna

marzę
by tylko
musnąć delikatnie
aksamit twych ust
jak krople
wiosennego deszczu
na płatkach róży
marzę
by tylko
spojrzeć w twoje oczy
zanurzyć się w głębie tego oceanu
marzę
by tylko
dotknąc twojej dłoni
tak subtelnie
jak niebo chmur dotyka
marzę byś tylko
już nie był marzeniem
bym mogła zatopić
się w twoje myśli
pragnienia
istnieć
jak burza i wiatr
a potem
ze wstydem
odejść
zapomnieć
i nigdy nie wrócić
zamieszkać
w zwykłej
niechcianej
rzeczywistości
z daleka od snów

No responses yet