'Krzywdzińska Kinga'

Ścieżką blasku Księżyca

Krzywdzińska Kinga

Ścieżką blasku Księżyca
Jak trącona lekkim
Podmuchem wiatru kosmicznego
Płynie
Dusza zniewolona

Podnieś mnie
Podnieś moją miłość
Zrób to zanim zrobi to ktoś inny
Jakiś obcy człowiek
Którego może nie będę chciała znać
I kochać
Nie rób z niej bezużytecznej rzeczy

No responses yet

Masochistyczna wizja świata

Krzywdzińska Kinga

Słońce otoczone czarną łuną
Na tle zakopconego nieba
Widać
Połamany las zawieszony na wyciągach
Ledwo oddychający przez respirator
Nieudolnie bo w biegu
Klonowane zwierzęta
Rozjeżdżane z prędkością 1000 na godzinę
Na 25 krzyżujących się autostradach śmierci
Płynąca rzeka
“czysta” - same kwasy i tlenki metali
jedźmy w góry z wysypisk śmieci
Zresztą
Naturalnych już nie widać
A ludzie?
Oni twierdzą od wieków
Że coś trzeba z tym zrobić

No responses yet

Duchem

Krzywdzińska Kinga

Moja dusza błądzi
Po zielonych łąkach
Wśród upajającej woni kwiatów
Łagodnym śpiewem skowronka
Próbuje ci wyśpiewać
Jak bardzo cię kocha
Napotyka ciało
Dochodzi do idealnego zespolenia
Dwóch jedności
Powraca ze mną do rzeczywistości
I tu próbuje się wyrywać
Do Ciebie

No responses yet

Verbum

Krzywdzińska Kinga

“Niech słowo kocham jeszcze raz z ust twych usłyszę,
Niech je w sercu wyryję i w myśli zapiszę(…)”
A.Mickiewicz “Pan Tadeusz” (księga VIII “Zajazd”)

Powiedz to po raz ostatni
Tak jakbyś odchodził z tego świata
Tak jakbyś miał
Tym jednym słowem
Wybaczyć wszystko wszystkim
Tak jakbyś miał
Odkupić nim wszystkie swoje winy
Tak jakbyś miał
Przejść nim do historii
Tak jakbyś miał powiedzieć
Dziękuję za wszystko
Tak jakbyś miał powiedzieć
Przepraszam

No responses yet

Znak zapytania

Krzywdzińska Kinga

Stanęłam u bramy miłości
Razem z Tobą
Ogarnęło nas zastanowienie
I stawiamy pytanie
Pod znakiem klucza
?
Które z nas wyjdzie pierwsze
Opuści krainę cudowności
I wejdzie do niej z kimś innym
Albo z powrotem
Razem?
Nie wierzę
Jeśli wierzę
To ta wiara budzi wątpliwości
Sto pytań
I jedno najważniejsze
Dlaczego?

No responses yet

Older Posts »