'Krzyżaniak Szymon'

bywają chwile na które się czeka ale się ich boi…

Krzyżaniak Szymon

bywają chwile na które się czeka ale się ich boi
i chciałoby się tylko z boku przyjrzeć
sytuacji która nigdy nie zaistnieje
cóż podejrzewamy że byłoby tak jak w naszych
dosyć czarnych snach nie przewidujemy
amnestii choć to jedyna rzecz która
pozwoliłaby zasnąć snowi który ciągle powraca

i ciężko byłoby powiedzieć że jest niespokojny
wręcz odwrotnie realistycznie przeżywany
dramat to schemat starannie po kolei ułożonych
tragedii i wzrok zabija powoli
spokojnie i pewnie to nic trzeba wracać
wypchnąć wózek z balkonu i nie być
w stanie odejść

coś w końcu podnosi a oczy mrugają jak
dioda komputera nie da się zdążyć
powiedzieć do widzenia zawsze się zdąży
zobaczyć to w co nawet wtedy
nie wierzymy że coś jest w stanie
schować przed naszymi oczyma
smutek

No responses yet

Przychodzi ja

Krzyżaniak Szymon

przychodzi ja
pewnie bez celu
wciska się na szerokiej gorącej ulicy

w szpary w murze
bez celu bo przecież
przychodzi ja

a ja tu już jestem
już po piętnastej?
powiew smutku wciąga

na scenę gdzie
a nigdy nie spotka j
tam przychodzi ja

gdzie bez celu
tuż po piętnastej
trzeba zatkać szpary w murze

wieczorem na pustej ulicy
w bramie stoi
wspomnienie

po piętnastej już niewiele
się dzieje na scenie
bez celu postawionej

tam tylko trawa
rośnie przychodzi
ja i dłubie

przychodzi ja
a ty odchodzisz
na butach masz resztę

trawy ja zmyka
niby
do piętnastej daleko

ale trzeba
tak bez celu dłubać
i czekać aż

przyjdzie ja
przejdzie środkiem
ośnieżonej ulicy

a bez celu odejdzie
wieczorem wspomnienie
ślizgając się w szparach po murze

pada deszcz
najanatynamur

No responses yet

[homo ventylator

Krzyżaniak Szymon

rozcieńczony strach wylewa się
brzeg okazuje się zbyt niski

wielka kropla (to jutro)
rozbryzguje się o podłoże szarzeje

siedzisz i nie chcesz chłoniesz boisz
nie chcesz pić połykasz powoli równo

prosto i ręce masz płasko rozłożone
na stole przyszłość chce uciec

machasz rękami chciałbyś ale nas
tępna kropla jużspada

tniesz zwalnia jak to się stało
że jeszcze tu siedzisz

krzesło jest z szczerego serca
a stół daje ci oparcie

No responses yet