'Łagoda Magdalena'

Do świtu została jedna godzina…

Łagoda Magdalena

Życia zakręty nieprzewidziane
Szczęścia wielka tajemnica
Krążą wokół na śmiejąc się w twarze
My nie możemy odzyskać spokoju
Zamknięci razem w smutku, rozpaczy
Szukamy wyjścia ze ślepych zaułków
Błądzimy wiecznie w tych korytarzach
Żalu, tęsknoty i samotności
Wiatr wieje w oczy, deszcz siecze w twarze
Brak nam schronienia w tak wielkim świecie
Płacz jest jedyną ulgą w cierpieniu
Która przychodzi wraz z ciemną nocą
Gwiazdy z nas szydzą, księżyc - wyśmiewa
Do świtu została jedna godzina…
Lecz nam nie dane ogladać słońce
Które nie pragnie w nas mieć swych widzów
I pozostaje nam tylko życie…
Życie puste, samotne…
Brak miłości…

No responses yet