'Lewandowska-Dzikielewska Małgorzata'

Gdybym posłuszna była

Lewandowska-Dzikielewska Małgorzata

Gdybym posłuszna była
Myśli, nie oglądałabym już
Tego modrzewia, ani tej jodły.
O niebo błękitne
I słonko złociste,
Czy naprawdę warto was oglądać?…
Już dłużej nie wytrzymam…
Ty jeden wiesz, Boże
Co się w mojej duszy dzieje.
Ty mnie zrozumiesz
I wybaczysz…

No responses yet

Dwa serca tak bliskie

Lewandowska-Dzikielewska Małgorzata

Dwa serca tak bliskie,
A tak dalekie.
Złączone na zawsze
Wbrew sobie.
A przecież chciałeś!
Tak bardzo pragnąłeś…
Dlaczego teraz patrzysz w bok
Odwracasz ode mnie wzrok?
Mówiłeś, że kochasz…
Lecz powiedz mi
Co znaczą te słowa?
Jeśli nie ma prócz nich nic…
Czym jest miłość
Jeśli nie pustym słowem
Dla kogoś takiego, jak ty…

No responses yet

Nie ma miłości

Lewandowska-Dzikielewska Małgorzata

Nie ma miłości,
Ona nie istnieje w rzeczywistości.
Pozostała w marzeniach-
Wyśniona, wypieszczona, idealna..
Nie ma dla niej miejsca
W szarej codzienności,
W niezapłaconych rachunkach
I w tysiącu sprawunkach.
W sprzątaniu, praniu
I w codziennym gotowaniu…
Dlaczego życie tak szybko przemija?…
Gubię się już w nim…

No responses yet

Gdybym poetą była

Lewandowska-Dzikielewska Małgorzata

Gdybym poetą była
Łezkę bym uroniła
Nad tym , co piękne, a przemija…
Dlaczego jest tak?
Dlaczego słów brak
Gdy chcę powiedzieć
Co w sercu mam..
I że tam byłam?…

Widziałam kulę złocistą
I piękną plażę kamienistą
Widziałam malutką mewę
Unosiła ją fala spieniona
A ja patrzyłam na nią
Jak….jak urzeczona
Tak bardzo chciałam
Rzucić się w jej ramiona..

Żeby mnie ogarnęła ,
Ta fala, siostrzyczka moja
Samotna, wśród tylu przecież fal…
I żeby mnie pochłonęła…
Bym nie musiała więcej
Myśleć i patrzeć w siną dal…

No responses yet

smutek (MLD)

Lewandowska-Dzikielewska Małgorzata

Wciąż jestem smutna , czegoś mi brak…
Wciąż na cos czekam.. dlaczego jest tak?…
Dlaczego wspaniałe chwile tak szybko mijają
I tylko żal i smutek po sobie pozostawiają?..

Czymże pozostaje takie życie?
Trwaniem w nicości, wegetacja, byciem…
A gdzie sens tego wszystkiego?
Gdzie cel tego życia nijakiego?

Nie wiem już, co mam zrobić ze sobą
Gdzie się schować przed nadchodząca burzą piaskową.
Piasek mam w głowie, piasek się sypie
Z oczu mych zamiast łez.

Cała niedługo się w piasek rozsypię.
I nic nie pozostanie, tylko pustka
Tylko wspomnienia, rybia łuska,
Która się wyrzuca, bo jest niepotrzebna.

No responses yet

Older Posts »