Łukasik Karina
Co ze mną będzie?
Gdy Słońce gasnąc
Odchodzić będzie daleko, w nieznane mi miejsce,
Poza zasięg mojego horyzontu ?
Świat straci kolor malowany Twoim uśmiechem.
Usiądę na brzegu morza, na jego wyschniętej dłoni.
Co ze mną będzie?
Gdy zabraknie tlenu,
Lekko wzbije się w sfery by tam zaistnieć,
Poza zasięg mych płuc ?
Świat zatraci się w teraźniejszości, którą budowaliśmy.
Poczekam.
Co ze mną będzie?
Gdy blednące serca
Okrywać szarością się będą,
Poza- ?
Świat straci nadzieję, którą karmiło się życie.
Zamknę powieki-
Zatrzymam wspomnienia .
Tags: Gdy, Jego, Karina, Mna, Morza, Mych, Poza, Tam
Łukasik Karina
Człowiekiem mnie nazywają
Mam dwie nogi i dwie dłonie
Mam jedna głowę
Mam dwie piersi
Człowiekiem mnie nazywają
Mam dwie twarze i dwie dusze
Mam jedno serce
Mam dwa odbicia
Człowiekiem Jesteś!!! - wołają
A ja się nim staje, powoli
Zakładam skórę, przypinam włosy
Człowiekiem jeszcze nie jestem
Więc, kim jesteś ??? - pytają
Odziana w ciało kobiety szukam
Człowieczeństwa w świecie bezpłciowym
Człowiekiem się staje
Mam dwie nogi i dwie dłonie
Mam jedna głowę
Mam dwie piersi
Chcę mieć coś więcej
Tags: Dwa, Kobiety, Nim
Łukasik Karina
Jesienny liść
Spada
Nie niesie go wiatr
Spada
Wśród tysięcy
Wśród nicości życia
Na krawędzi chodnika
Zdeptany, gnije….
…………………………..
Bezbarwny.
Tags: Karina, Spada
Łukasik Karina
Codziennie nad ranem w fotelu siadam,
Wypijam zioła, ręce składam.
Myśli porozrzucane, w śnie pogrążone
Tak tesknie w pośpiechu,
W pośpiechu w chińskim murze przybywa cegieł .
I patrzę w dal i patrzę w przód
A dookoła góry szczyt
Na szczycie wzniośle stoi bóg
Nie boję się, spojrzę mu w oczy.
Gdy świtu dłoń otula zmęczone nocą ciało
A głowa pełna kruchych słów
Zapytaj duszę czy jest szczęśliwa
I czy dobrze jej gdy budzi się znów.
I patrzę w dal i patrzę w przód
A dookoła góry szczyt
Na szczycie wzniośle stoi bóg
Nie boję się, spojrzę mu w oczy.
Tags: Jej, Jest, Karina, Mu, Nad, Stoi, Tak
Łukasik Karina
Słuchaj jak ptak trzepocze skrzydłami…
Z radości…
Że słonce wstaje.
Ciepłem pieści piórka, dźwiękiem dzień obwieszcza.
Słuchaj jak wiatr szepcze pieśni miłosne…
Cichutko…
Do ucha…
By nie spłoszyć zaspanej powieki.
Jak kamień w wodę rzucony
Bezbrzmiennym echem głos po ścianie sunie…
Gdy usłyszysz, że świt wstaje…
Dotknę…
Bezszelestnie…
Tags: Echem, Gdy, Ptak, Sunie