'Maciąg Aleksandra'

Dźwięki (AM)

Maciąg Aleksandra

tabletki leżą swobodnie
na stole
nie zwracając niczyjej uwagi

słyszę głosy
błagające o litość

dochodzę do stołu
ciekawość mnie zżera
niepewnością napawa - przecież tu nikogo nie ma

natężenie głosów wzrasta

uwagę przekłuwają tabletki
czerwone, okrągłe

Biorę jedną do ręki
oglądam z każdej strony
kusi mnie - połykam

Biorę następną i jeszcze jedną
zachłannie by nikt ich nie zabrał

egoistka

Przerażenie w oku - nie ma więcej
w szaleńczym poszukiwaniu upadam
zasypiam
lecz słyszę głosy z oddali
ostre szarpnięcia za ramię - nagle ustają
glosy rozpraszają się w każdą stronę - cichną powoli

Już tylko CISZA……

No responses yet

Lot (AM)

Maciąg Aleksandra

Mój nałóg
dodał mi dziś skrzydeł
stałam się Ikarem

wzleciałam wysoko
widziałam Cię - byłeś zajety gonitwą za szczęściem

leciałam wysoko
skrzydła uniosły mnie pod niebo

zobaczyłam zło - przestraszyłam się

Straciłam kontrolę nad swoimi skrzydłami
Wzleciałam tak wysoko by spadać długo

Widziałam Cię - dogoniłeś szczęście

Skrzydła połamane - cicho płaczą krwią….

No responses yet

Liczba nieparzysta

Maciąg Aleksandra

Krew
kałuża krwi czarnej
złej
zepsutej
Kałuża krwi wypływa
z mojego nadgarstka

coraz mniej siły
coraz mniej czasu

ostatni wysiłek

oddech coraz cięższy
potworny hałas - rani me uszy

to koniec
nie!
jeszcze nie!
nie może być jednej kałuży

tak
jest druga
ostatni czyn - jestem z siebie dumna

nie lubię liczb nieparzystych

No responses yet

Mój bohater (AM)

Maciąg Aleksandra

Przeszywający ból
rozdziera mnie

Krzyczę -
choć nikt mnie nie słucha

zajęci swoimi światami

klękam przed tobą
błagając byś przestał…

byś przestał się na mnie patrzeć
nie słuchasz - uwielbiasz patrzeć jak cierpię!

Szyderczy uśmiech odchodzi
słyszę śmiech - żyję

Uratowałeś mi życie
kolejny raz

Ile razy będziesz mnie ranił
dopóki nie zabijesz?

No responses yet