Magnat Piotr
Gdybym mógł wybrać miejsce,
to było by daleko.
Daleko od wiatru, i kwiatów,
bo one pachną Tobą.
Błędne koło cierniste gna mnie wciąż przed siebie.
Spadają z nieba zielonookie podróże,
ku bezkresnym stepom - lecz czy dotrę ?
Bezbronny się stałem i już mnie nie leczy
to, co kiedyś zwałaś miłość.
17.IV.2003
Tags: Ku, Leczy, Od, Piotr
Magnat Piotr
Ten wiatrak jak rzeka tak szumi,
a z szumem przynosi złudzenia.
Jeszcze wczoraj, tak niedawno inaczej kukułki kukały.
A dziś, co masz biedaku?
Pozdrów swoją, psychomachię?
Czy już dałeś za wygraną?
Kamień jak naszyjnik nosisz w sercu,
rylcem Ci wyryto te nieszczęsne inicjały.
Los już dawno z Ciebie zakpił,
plują w twarz Ci boś spętany,
tym, czego oni naiwni nigdy nie posmakowali.
Każda noc do siebie podobna -
w szal bezsenności jak wdowa owinięta.
A gwiazdy jedyne umarłe jej dzieci
śmieją się do Ciebie przez mgle.
Droga już męką się staje,
koniec jej musi się zdarzyć
Daleko lub blisko, wysoko czy nisko
Życie jest kaźnią, otchłań zbawieniem.
19.III.2003
Tags: Jest, Koniec, Lub, Masz, Oni, Sercu, Tak, Tym, Za
Magnat Piotr
Wypadało by zacząć od początku,
ale nie wiadomo czy owa podróż ma początek,
a koniec jej wypadnie (jak ja z resztą) … gdzieś na marginesie.
Urodziny pierwsze - nieporozumieniem
niemowlęce noce - piastunki utrapieniem
dorastanie wśród wielkich - pewna słodycz
czasy podstawówki - pierwsze doświadczenia
przejście w dalszą wiedzę - okres wybijania
nowa szkoła - nowa poezja
nowa poezja - brak tego co było
brak tego co było - rana co się nie goi
czas teraźniejszy … tu nic już nie ma.
I chociaż wiersza nie jednego skończyć się nie udało,
to podróż bezcelowa końca już dobiega.
Dedykacja:
Brakuje piękna - celowo
ból - z rany sączy
a Ty - Ty nią jesteś bardzo głęboką.
13 IV 2003
Tags: Brak, Czas, Goi, Jak, Jej, Koniec, Nic, Noce, Nowa, Poezja, Rana Co, Rany, Tego, Ty Ty
Magnat Piotr
Najpiękniejsze te, które były, ale jeszcze będą za razem…
chwile,
siła melancholii w nich niby ocean…bezkresna.
Próżno wracasz myślami przy tych dźwiękach pamiętnych
do wyżyn myśli młodzieńczej i losu trafnego.
Dziś powietrze już inaczej pachnie,
a drzewa nie są już tymi , które niegdyś były twych emocji ostoją.
Tamten świat - twój świat zgasł w blasku czerwcowego księżyca.
Popłynie dalej chwila ulotna jak barwny motyl na wietrze.
Marzec 2003
Tags: Drzewa, Inaczej, Jak, Magnat, Za
Magnat Piotr
Potrzeba
Boje się tak bardzo ,ale wiem, że muszę
skoro i tak kiedyś wybuchnę wulkanem
oczyścić z natchnienia swą czystą duszę
Może wtedy będę swego losu panem?
Wyobraźnia chora, co dzień z żalu krzyczy
pomieszałem gwiazdy ze dniem - powieki zemdlone
A ta, ktorej rana ta nie krwawi dolewa goryczy
błąkam się w marzeniach, co są niespełnione.
I chociaż dużo kwiatów już pokwitło od chwili
kiedy uwięziony zostlem jasnością tych włosów
wciąż się bije z tym uczuciem a serce z bólu kwili.
Wytchnienia nie ma z nikąd, radością są sny
tylko, że te wersy w bezsenna noc pisane.
Myśli jedne i te same, strumieniem tęsknoty oblane.
Luty 2003
Tags: Bezsenna Noc, Boje, Chora, Gwiazdy, Od, Panem, Rana, Serce, Sny, Tym