Poranek z Aniołem
Makowiecka Katarzyna
o wschodzie księżyca
ubrałeś mnie w łzy
włosy związałeś
powiewem zimowego wiatru
dałeś mi mleka z najświeższych
łez
pocałunkiem długim i gorącym
otworzyłeś mi oczy
na
przeszłość
dziękuję ci za to
mój Aniele!
o wschodzie księżyca
ubrałeś mnie w łzy
włosy związałeś
powiewem zimowego wiatru
dałeś mi mleka z najświeższych
łez
pocałunkiem długim i gorącym
otworzyłeś mi oczy
na
przeszłość
dziękuję ci za to
mój Aniele!
już…
nic…
nie…
mów…
po…
prostu…
odejdź…
ucisz…
sumienie…
pochowaj…
marzenia…?
nierealne…
jestem…
sama…
dla…
siebie…
pamiętasz jeszcze
usta
splecione w węzeł miłości
i dłonie
na rozgrzanych ciałach
kształty
do dziś nieodgadnione
palce we włosach
kontury ust
bliskośc ciał
w upalną noc
pamiętasz jeszcze
tą pierwszą miłość
pragnienia
bliskości
niezaspokojone
mój pierwszy kochanek
moja pierwsza kochanka
we mgle majowej nocy
zapachu bzów
podejdź do mnie
świetlista postaci
obejmij me ciało
pamiętasz?
jak wtedy
przy tym drzewie
mój pierwszy kochanek
moja pierwsza kochanka
jesteś głęboko
na dnie mojego serca
i choć leżę
tu
obok innego człowieka
zamieniam mu twarz
by twoją miał
twarz
mojego pierwszego kochanka
mojej pierwszej kochanki
Tags: Katarzyna, Kochanka, Moja, Noc, Osoba, Postaci, Serca, Ust, Usta
pomiędzy grobami
głóg utkał swe prężne
i mocne
ramiona
usta kochanków
splecione
dłonie
na wieki…
jasnowłosa
i jej kochanek
wieczna miłość
zrozumiana
tylko
dla miłujących
niepokonanie
gdzieś tam z góry
spglądasz na mnie
piękny nieznajomy
siedzisz na brzegu księżyca
srebrne pyłki
wplątują sie same
w moje włosy
jestem samotna
i ty szukasz osoby
dwoje w delikatności
księżyca
mój pierwszy letni kochanek
pośród
samotności
Art Web Pages Wiersze Copyright © 2012 All Rights Reserved.