'Malec Justyna'

Wspomnienia kierowcy

Malec Justyna

Widzisz mnie kiedy leżę sama w zielonej sali
Patrzysz na mnie z góry, przez zamknięte powieki
Zaglądasz mi w oczy, widzisz moje myśli
Moje marzenia i sny, słyszysz ten nagły pisk
Zimny krzyk i huk, widzisz moją noc,
Stare drzewo rosnące przy drodze,
Widzisz zegar, wskazówka która mknie
Nie cofa wcale, nie!
Nagły pisk, zimny krzyk i huk.
I znowu widzisz drzewo
Na nim jakiś ślad, jakaś rysa
Czyjaś krew, myślisz czyja
To moja, ty wiesz, słyszysz mój krzyk
Opon pisk, ja nie usłyszę już nic.
I tak opuszczam zieloną salę
Już nic mnie nie boli, nie drażni, nie męczy
Uwolniona z więzienia jakim było ciało
Opuszczam Ziemię. Teraz widzisz ludzi,
Oni niosą skrzynię i płaczą, dlaczego?
W ciemnej trumnie pozostanie wspomnienie.
I to stare drzewo przy drodze,
Nagły pisk, zimny krzyk i huk
Odchodzę z Tobą, chcę być tam gdzie Ty
Nie czuć nic odejść tam
Gdzie nie dosięgnie mnie
Ten nagły pisk, zimny krzyk i huk.
3.08.2002
11.20.

No responses yet

Niedługi wiersz

Malec Justyna

Każdego dnia, wstając, rano
Myślę o wielkiej przygodzie
Chcę poczuć znowu ten wiatr
Który pieścił nasze skronie
Kiedy spacerowaliśmy razem
Po bezludnej plaży na jednej z dzikich wysp.

Myślami powracam do chwil
Spędzonych razem, gdzie ty i ja
Nic więcej, nic nie stało nam na przeszkodzie
Gorące, bezsenne noce i ostry sex
Noc była naszą nocą, dzień był naszym dniem
Splecieni w dzikim tańcu nagich ciał.

Spacerowaliśmy nie bacząc na uciekający czas
Nie liczyło się nic poza nami, byliśmy sobą,
Byliśmy w sobie, nasze ciała uzupełniały się nawzajem
Jak dwie części złamanego serca.
Świat poza nami nie istniał, a nasza egzystencja
Oparta była na miłości i wspólnej przygodzie.

Tak często myślę o tamtej nocy, kiedy razem…
Pamiętasz ? Jak było nam dobrze?
Czy chcesz to przeżyć jeszcze raz ? Powiedz słowo…
Ja wciąż czekam na ciebie i mam nadzieję
Że powrócą tamte dni kiedy różnica
Między dniem a nocą nie istniała dla nas.

1.08.2002
14.12

No responses yet

Pamiętam, kiedy ostatni raz

Malec Justyna

Pamiętam, kiedy ostatni raz
Widziałam Twój uśmiech
Nie myślałam wtedy, że
Życie może tak nagle się skończyć
NIE!!! Ty wciąż żyjesz !!!
Ale jesteś daleko!!!
Nie wiem gdzie…
Gdy próbuję cię szukać
Każdy ślad, jaki prowadzi mnie do ciebie
Coraz bardziej mnie oddala…

I zastanawiam się, czym jest życie???
Czy życie jest przywilejem ???
Czy też życie jest ciężarem
Który każdy z nas musi dźwigać???
Nie wiem…

Ta myśl ciągle chodzi mi po głowie
Pożera moje myśli…
Tęsknię za tobą wiesz ???
Ciągle zastanawiam się, co by było
Gdyby…???
Co by było gdybyś żył… ???

Jak dziś pamiętam twoje
Piwne oczy martwo patrzące w dal
Patrzące w nicość… ???
Nie wiem…
To już rok nie ma cię tu
To nie było rok, taki jak wszystkie inne
Kiedy jeszcze cię nie znałam i kiedy
Byłeś z nami…

Wciąż widzę cię na szkolnym korytarzu
O !!! Idziesz tutaj, ale…
Nie tak jak kiedyś, teraz
Jesteś niewidoczny, mijasz tłum
Zgromadzony wokół, ale oni cię nie
widzą…, może nie chcą widzieć???
Nie wiem…

Pozostajesz z nami w pamięci
I nigdy w niej nie zginiesz…
Czy żałujesz że nie ma cię z nami ???
Nie wiem…
Ale wiem że życie bez ciebie
Nigdy już nie będzie takie jak dawniej …
Dobranoc ! Śpij już !!
Śpij pogrążony wiecznym snem !!!
Wybaczam Ci. Idź już !!!

I odszedł…

Pamięci Pawła G. (+ 9 Luty 2000r w wieku 17 lat)
5.03.2002r godz. 22:00

No responses yet

Zycie i czas

Malec Justyna

Czym jest życie ?
Życie jest jak struna od gitary
Prędzej czy później
Się urwie
Nawet nie spostrzeżesz kiedy
Zginiesz, przepadniesz w ciemności
Nie schowasz się.
Życie jest jak rok
Ma cztery pory
Wiosna,
Lato
Jesień
Zima.
Ale gdy zima przychodzi w lecie?
Dlaczego nowa struna się urywa ?
Dlaczego jej pomagamy ?
Dlaczego zima przychodzi w lecie ?
Dlaczego zamarzamy ?
Jak cofnąć czas i nie urwać
Tej jednaj struny ?
Tej która nie miała się urwać dziś.
Jak cofnąć czas i przywrócić lato
Które nagle zamarzło.
Jak ???
Jak cofnąć bezduszny czas ?

No responses yet