Czasami… (M)
Martuś
Czasami
Nieskazitelny obraz
Twojej osoby
Ulega zmęceniu
W moim
Wyidealizowanym świecie
Czasami
Nieskazitelny obraz
Twojej osoby
Ulega zmęceniu
W moim
Wyidealizowanym świecie
W poniedziałek o 13:00
spakowałeś swój uśmiech,
zabrałeś ciepło swoich dłoni,
odszedłeś z bagażem miłych słów,
i pozostawiłeś mnie
w pustym pokoju naiwności.
Radością moją jesteś Ty!
Budzę się rano - w mojej głowie Ty!
Gdy spać się kładę, to nadal Ty
zaprzątasz wszystkie moje sny!
A jednak potrafiłeś
Być przy mnie
Gdy cały świat
Odwrócił się do mnie plecemi
A jednak potrafiłeś
Przytulić…
Pocieszyć…
Podnieść na duchu…
Może przyjaźń
to nie taka trudna rzecz???
Wyzwoliłeś mnie z dziewictwa
pierwszego pocałunku,
nazwałeś mnie swoim SŁOŃCEM, a teraz nie stać cie
nawet na jeden uśmiech…
Powali odchodzisz
do krainy zapomnienia,
lecz twój cień
pozostanie w moim sercu…
Art Web Pages Wiersze Copyright © 2012 All Rights Reserved.