'Matuszewski Robert'

Pamietam…..

Matuszewski Robert

Pamiętam jej jasne włoski
Granice buzi znaczące
I oczka jak dwie iskierki
Z czułoscią na mnie patrzące.

Pamiętam zapach tej chwili,
Smak ust podanych w ciemności
I dreszcz biegnący po ciele,
I to uczucie radości.

Pamiętam rownież jej ciepło
Czuły jej dotyk na ciele,
i oddech….i drżenie głosu
Choć nie mowiła wiele.

Gdy teraz wspominam te chwile…
Jej usmiech pachnacy latem…
Powraca obraz tej nocy
Skrywany w sercu przed światem.

I chociaz czasu nie wroce
Jej obraz w sercu zachowam
Z czuloscia mu należytą
Będę go tam pielęgnował.

No responses yet

Szał

Matuszewski Robert

Dotyk rąk ,wilgoć ust,
sprawdzających ciała smak.
Zamęt głów,burza słów,
wyszeptanych mocno tak.

Prężność ciał ,oddech już,
przyśpieszony zrywa się.
Daje znak ,że już jest tuż,
fala która porwie cię.

No responses yet

Dla mojej pani

Matuszewski Robert

Wiosenny powiew coraz mocniej
na twarzy mojej igra,
słoneczko świeci coraz dłużej
majowy dzień się zbliża.

Dzień prawdy,srogi,bez litości
już jest na horyzoncie,
a z nim egzamin dojżałości
cóż będzie na mym koncie?

Polegnę czy victorię zyskam,
już wkrótce będę wiedział,
lecz serce dziś dyktuje słowa
bym Pani je powiedział.

Ten dzień ostatnio-pierwszy bycia
jak pocisk ku mnie bieży,
to dzień przełomu mego życia
w nim wiedza ma się zmierzy.

A wiedzę moją , Tyś mi dała
wszystkiego nauczyłaś,
tyś wiele od nas wymagała,
do pracy przymusiłaś.

To dzięki Tobię znam Homera
i jego “Odyseje”
“Non omnis morial” Horacego
to motto i nadzieję.

Znam biblię oraz kronikarzy
wiem czym “Wulgata” byla,
znam treny gdzie Kochanowskiego
wielka się rozpacz kryła.

Nie obcy jest mi też Krasicki,
Słowacki i Mickiewicz,
czy też SKAMANDRA satelita
Jarosław Iwaszkiewicz.

Broniewski,Gaicy,Czesław Miłosz,
i inni wymienieni
zostali w głowie mej korowodem
przez Ciebie ustawieni.

Dlatego dziś dziękuje za to,
coś dla nas uczyniła,
za Twą cierpliwość , zrozumienie
za to żeś z nami była.

I tylko prośbę mam na koniec
niech myśl Twa ją rozwarzy,
byś częściej nam się uśmiechała
bo jest Ci z tym do twarzy.

Z podziękowaniem dla wyjątkowej polonistki
Barbary Szczupak.

No responses yet

Anielski trzepot….

Matuszewski Robert

Anielski trzepot usłyszałem…
Dźwięk co zefirkiem wszedł w moje życie
Pogłaskał duszę…
Musnął ramię…
…i pozostawił odchodząc cisze.

Anielski trzepot usłyszałem…
Powrócił do mnie radosną bryzą
Ogrzał me serce…
Wywołał drżenie…
…i znów odchodząc okrył mnie ciszą.

Anielski trzepot usłyszałem…
Raz trzeci wichrem do mnie powrócił
Wtulił się ciałem…
Cisze zbużył…
…i już na zawsze mnie porzucił.

Anielski trzepot zadał rany…
W sidła obłedu wprowadził dusze
Tutaj przestroga….
Dla was kochani…
…bacznie słuchajcie co wkrada sie w głusze

Po trzykroć słyszałem skrzydeł jego trzepot…
Po trzykroć zmylony…śmierci byłem bliski
Nie wiem jak mogłem trzepot Anioła
pomylić z trzepotem drapieżnej modliszki.

No responses yet

Pytanie o miłość

Matuszewski Robert

Czymże jest miłość?
Westchnieniem?
Bliskości serca drugiego pragnieniem?
A może tylko naszym złudzeniem?
Naprawde…
Nie wiem.

Jak poznać miłość?
Badaniem?
Między kolacją a rannym śniadaniem?
A może tylko z kart wywróżaniem?
Zaprawde….
Nie wiem.

Cóż robi miłość?
Oplata?
Z człowieka mądrego czyni wariata?
A może tylko życia dwa splata?
Doprawdy ….
Nie wiem.

Gdzie rodzi się miłość?
W serduszku?
W złotej obrączce na jej paluszku?
A może tylko w wina dzbanuszku?
Przyznaje…..
Nie wiem.

Gdzie ginie miłość?
W żałości?
W zwykłego życia odcieniu szrości?
A może tylko w codziennej złości?
Wyznaje….
Nie wiem.

Lecz pytam mili…..
W szczerości…
Czym byłby ten świat bez tej miłości?
Odpowiem sam….
Nie istniał by….
Umarły by sny….
Marzenia….
Westchnienia….
Słów czułych wspomnienia
….a życie straciło by sens.

No responses yet

Older Posts »